Pożar wybuchł w niedzielę (27 września) około godziny 13.20 w hali o powierzchni około 480 metrów kwadratowych, położonej w krakowskiej Nowej Hucie. Budynek służył do składowania środków łatwopalnych, które były wykorzystywane do dezynfekcji.
Pożar w Nowej Hucie
Do akcji zaangażowano 40 strażaków. Rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP Hubert Ciepły przekazał, że strażacy starają się jednocześnie ugasić ogień w hali oraz ochronić budynek biurowy, do którego przylega płonący budynek.
Pożar hali w Warszawie
Do pożaru hali doszło też w sobotę na warszawskiej Białołęce. Straż pożarna dostała o nim zgłoszenie około godziny 14.
– Hala o wymiarach około 135 na jakieś 35 metrów szerokości jest podzielona w środku na pół. Tam są składowane śmieci i te śmieci się palą w środku hali – poinformował mł. bryg. Artur Janowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy w rozmowie z Gazeta.pl.
Na miejscu działało 10 zastępów straży pożarnej. – Prowadzimy działania w natarciu i w obronie – poinformował nas mł. bryg. Artur Janowski. Oznacza to, że strażacy próbowali ugasić ogień i jednocześnie chronili sąsiednie obiekty przed zajęciem się płomieniami. Ostatecznie pożar został opanowany. Nie ma informacji, żeby ktoś odniósł obrażenia. Nie ucierpiała również sama hala.
Źródło: PAP


