
Dziecko weszło do pralki i w niej utknęło
Do niecodziennej sytuacji doszło w miejscowości Gross-Zimmern (Hesja) podczas zabawy w chowanego. Dziecko „szukało dobrego miejsca na ukrycie się” – wyjaśnił komendant lokalnej straży pożarnej Benedikt Fröhlich w rozmowie z agencją DPA. Dziewczynka weszła do bębna pralki, wciągnęła nogi oraz biodra i zaklinowała się. – Potem nie dało się jej ruszyć ani w przód, ani w tył – dodał Fröhlich.
Kreatywna akcja ratownicza
Rodzice nie zdołali jej uwolnić i wezwali straż pożarną. Na miejscu ratownicy najpierw próbowali użyć środka poślizgowego, jednak bez skutku. Następnie przewrócili pralkę tak, aby otwór był skierowany ku górze. Dopiero użycie elektrycznej piły do metalu pozwoliło na uwolnienie dziecka. – Oczywiście była bardzo roztrzęsiona – powiedział Fröhlich. Dziewczynka nie odniosła obrażeń.
Niecodzienne interwencje strażaków
– Jeżdżę na wezwanie od 24 lat, ale to było naprawdę nietypowe – przyznał Fröhlich. Kiedyś musiał uwolnić dziecko z dużego głośnika, a innym razem z drapaka dla kota. – Pralka to mój pierwszy taki przypadek – podkreślił strażak.
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.









