-
W Niemczech przyjęto podwyżkę podatku od wyrobów tytoniowych, co oznacza wzrost cen papierosów w kolejnych latach.
-
Zmiany mają przynieść państwu ponad 12 mld euro dodatkowych wpływów podatkowych w latach 2027-2030 i objąć także inne wyroby tytoniowe oraz płyny do e-papierosów.
-
Część polityków uzasadnia podwyżkę troską o zdrowie, natomiast opozycja krytykuje dodatkowe obciążenia finansowe i obawia się wzrostu czarnego rynku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Niemiecki parlament – Bundestag – przyjął w czwartek późnym wieczorem podwyżkę podatku od wyrobów tytoniowych. Za ustawą głosowały kluby koalicji rządzącej CDU/CSU oraz SPD. W piątek ustawę zaakceptowała także izba krajów związkowych – Bundesrat.
Zmiany oznaczają wyraźny wzrost cen papierosów w kolejnych latach. Paczka zawierająca 20 sztuk ma kosztować od początku 2027 roku średnio 8,77 euro. W 2028 roku ma to być 9,56 euro, w 2029 roku 10,42 euro, a w 2030 roku już 11,36 euro.
Wyższe podatki obejmą również tytoń cięty oraz płyny do e-papierosów. Podwyżki dotyczyć będą także cygar, cygaretek oraz tytoniu fajkowego i do fajek wodnych. W przypadku tych produktów nowe stawki zaczną jednak obowiązywać dopiero od marca 2027 roku.
Niemcy liczą na dodatkowe miliardy z podatków
Według projektu ustawy w latach 2027-2030 podwyżki mają przynieść państwu ponad 12 mld euro dodatkowych wpływów podatkowych. Pieniądze w całości trafią do budżetu federalnego.
Wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil powiedział przy okazji jesiennego posiedzenia Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Bangkoku, że dodatkowe dochody mają pomóc w załataniu dziur w budżecie. Podkreślił jednak, że chodzi również o ochronę zdrowia.
Bundestag poszedł przy tym znacznie dalej niż przewidywał pierwotny projekt rządu. Zdecydowano o zmianach, które mają zapewnić budżetowi dodatkowo ponad 3,3 mld euro. W 2027 roku ma to być 750 mln euro, a kwota ta ma stopniowo rosnąć, osiągając 872 mln euro w 2030 roku.
Zakaz palenia – zamach na wolność czy troska o zdrowie?
Koalicja CDU/CSU i SPD liczy również na efekt prozdrowotny, podobnie jak w przypadku planowanego podatku cukrowego od napojów. Wyższe ceny mają skłaniać mieszkańców do zdrowszego trybu życia.
Opozycja krytykuje natomiast dodatkowe obciążenie finansowe konsumentów. Pojawiają się również obawy, że wysokie ceny mogą sprzyjać rozwojowi czarnego rynku.
Według Niemieckiego Centrum Badań nad Rakiem z powodu następstw palenia umiera w Niemczech około 130 tys. osób rocznie. Koszty gospodarcze palenia oraz związane z nim obciążenia dla systemów zabezpieczenia społecznego szacowane są na około 100 mld euro rocznie.
Bartosz Dudek, redaktor naczelny Sekcji Polskiej Deutsche Welle
Oryginalny materiał można przeczytać tutaj, otwiera się w nowym oknie.












