
-
W weekend prognozowana jest pogoda z podziałem na pogodniejsze północ, zachód i częściowo centrum oraz chłodniejsze, pochmurne południe i południowy wschód z opadami.
-
Na południu i w regionach podgórskich przewidywane są intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, a wysoko w Beskidach i Tatrach pokrywa śnieżna może wzrosnąć do 10-15 cm.
-
Temperatury będą się wahać od około 5 stopni na Wybrzeżu i terenach podgórskich do 15-16 stopni na południowym wschodzie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Pod koniec tygodnia i w weekend na przeważającym obszarze kraju powinno być pogodnie. Jedynie na południu oraz w regionach podgórskich występować będą opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu i te opady lokalnie będą intensywne” – powiedziała synoptyk Agnieszka Prasek, rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w materiale prezentującym prognozę pogody na nadchodzące dni.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Pogoda różna, w zależności od miejsca. Najtrudniej na południu
Warunki na południu kraju w wielu miejscach zrobiły się bardzo wymagające. W najbliższym czasie w tej części kraju również trzeba będzie uważać.
„W weekend pogoda w Polsce będzie zróżnicowana, z wyraźnym podziałem na chłodniejsze, bardziej pochmurne południe i południowy wschód kraju oraz pogodniejsze regiony północne, zachodnie i częściowo centralne” – napisali synoptycy w prognozie dostępnej w serwisie IMGW.pl.
Przez najbliższe dni nasz kraj cały czas będzie się znajdować pod wpływem klina Wyżu Azorskiego, choć warunki na południowym wschodzie kształtować będzie niż z rejonu Bałkanów. To wpłynie na rozkład temperatur oraz opadów w Polsce.
W pierwszej połowie weekendu na północnym zachodzie będzie bardziej pogodnie, choć z czasem również tam pojawi się więcej chmur. W sobotę miejscami na południowym wschodzie i w centrum, a w drugiej połowie dnia również na krańcach północno-zachodnich popada deszcz.
Wysoko w Beskidach i w Tatrach spadnie śnieg. W najwyższych polskich górach pokrywa śnieżna może się zwiększyć o 7 cm.
Na Podkarpaciu i Roztoczu po południu mogą wystąpić burze, które przyniosą intensywniejsze deszcze, do 15 litrów wody na metr kwadratowy, a także mocniejsze porywy wiatru do 55 km/h.
W większości Polski temperatury będą dwucyfrowe i wyniosą od 10 do 14 stopni Celsjusza. Najcieplej będzie na południowym wschodzie: do 15-16 stopni, a najchłodniej na Wybrzeżu i terenach podgórskich, gdzie będzie około 7 st. C, a lokalnie kilka stopni powyżej zera.
Pogoda nie poprawi się do końca weekendu. Będą chłodne miejsca
Kolejny dzień będzie pochmurny, a rozpogodzenia mogą występować praktycznie tylko rano na wschodzie a wieczorem również na północnym zachodzie.
W niedzielę w wielu miejscach zanotujemy przelotne opady deszczu, najsilniejsze na południu Śląska i Małopolski: do 10-15 litrów wody na metr kwadratowy. Na terenach podgórskich popada również deszcz ze śniegiem, a wyżej w górach śnieg. W Beskidach i Tatrach przyrost pokrywy śnieżnej sięgnie 10-15 cm.
W drugiej połowie weekendu termometry pokażą w większości Polski od 8 do 12 stopni, choć na wschodnich krańcach Polski zanotujemy 15 st. C. Nad morzem oraz na terenach podgórskich nie będzie więcej niż około 5 stopni, a lokalnie minimalnie powyżej zera.

Wysoko w górach wiatr może w porywach osiągać do 60 km/h, a w Karpatach miejscami powodować zawieje i zamiecie śnieżne.
„Na początku przyszłego tygodnia temperatury na przeważającym obszarze kraju utrzymają się n a poziomie 10 do 13 [stopni], przy czym nadal występować będą opady deszczu, a na południu i w rejonach podgórskich także deszczu ze śniegiem i śniegu” – podkreśliła Agnieszka Prasek.












