
-
Rodzice Łukasza Litewki pożegnali go podczas uroczystości pogrzebowych, podkreślając jego dobroć i wrażliwość na potrzeby innych.
-
Przyjaciele i bliscy wspominali tragicznie zmarłego posła.
-
Łukasz Litewka zginął w ubiegłym tygodniu, a 57-letni kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W trakcie pogrzebu Łukasza Litewki ksiądz Patryk Kucharski – wikariusz parafii zamieszkania posła – odczytał słowa pożegnania rodziców Łukasza Litewki.
„Synku, syneczku drogi. Żegnamy się dzisiaj z tobą. Nie ma słów, które potrafiłyby opisać ból rodziców, stojących nad trumną własnego dziecka. To nie tak miało być. To my powinniśmy odchodzić pierwsi, a nie dziś żegnać ciebie, naszego syna, naszą dumę, część naszego serca” – napisali rodzice posła.
Rodzice posła Łukasza Litewki: Nie ma słów, które potrafiłyby opisać ból
„Choć dziś ból rozdziera duszę, wiemy, że zostawiasz po sobie coś bezcennego. Dobro, które będzie trwać. Poprzez twoje czyny opłakują cię z nami tysiące matek i ojców”- dodali.
Rodzice posła Litewki zaznaczyli, że spocznie on na cmentarzu obok lekarza Aleksandra Widery, pierwowzoru doktora Judyma z „Ludzi Bezdomnych” Stefana Żeromskiego.
„Tak wiele was łączy. W tak młodym wieku, tak duży ciężar wzięliście na barki. Obaj tak młodo zmarliście. I choć mija już 125 lat od jego śmierci, na jego grobie ktoś wciąż zapala znicze. Wierzymy w to, że gdy już i nas zabraknie, dobrzy ludzie obok ciebie, też nie przejdą obojętnie” – napisali rodzice Litewki.
„Byłeś człowiekiem o niezwykłej dobroci. Zawsze dostrzegałeś tych, których inni mijali obojętnie: biednych, samotnych, potrzebujących pomocy. Nigdy nie odwracałeś wzroku od cierpienia drugiego człowieka. Twoje serce było także schronieniem dla zwierząt – tych porzuconych, skrzywdzonych, zapomnianych. Dla nich byłeś opiekunem, przyjacielem i ratunkiem” – podkreślili bliscy.
„W świecie pełnym pośpiechu i obojętności potrafiłeś zatrzymać się i pochylić nad każdym, kto potrzebował pomocy. Jako rodzice jesteśmy z ciebie dumni. Dumni z tego, jakim byłeś człowiekiem. Dumni z twojej wrażliwości, siły i ogromnego serca. Choć dziś ból rozdziera duszę, wiemy, że zostawiasz po sobie coś bezcennego: dobro, które będzie trwać” – dodali rodzice.
Z tragicznie zmarłym pożegnali się przyjaciele. „Nasz świat się zawalił”
Głos zabrali m.in. jego przyjaciele związani z fundacją, którzy w odczytanym liście podkreślali, że ich świat się zawalił.
„Stoimy bezradni, zdezorientowani, nie potrafimy znaleźć słów, które mogłyby w najmniejszym stopniu oddać skalę rozpaczy, głębokiego żalu, smutku i tego poczucia ogromnej niesprawiedliwości z faktu, że nie ma Cię już z nami. Że ktoś tak nagle i brutalnie wyrwał kawałek naszego wspaniałego i niepowtarzalnego świata, pozbawiając go sensu” – napisali.
Podkreślili, że mieli „niezwykły przywilej” tworzyć z Łukaszem Litewką „piękne rzeczy”, wspierać go w realizacji marzeń i budowaniu lepszego świata „bez bólu i cierpienia, świat pełen życzliwości i dobra”. Wskazywali, że tragicznie zmarły poseł był człowiekiem, który „szczęście innych stawiał ponad swoje”, a do tego był skromną osobą.
„Dawałeś i zauważałeś dobro, radość i nadzieję tam, gdzie inni ich nie widzieli. Pokazywałeś i czułeś, czym jest prawdziwa miłość, tolerancja i wsparcie. Na wszystko miałeś rozwiązanie. Dzisiaj nie ma Ciebie i Łukasz – kochany – nie możemy sami znaleźć rozwiązania, jak się z tym pogodzić” – napisano. „Nawet nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, gdzie ta wyjątkowa moc mogłaby Cię zaprowadzić i jak wielkie rzeczy mógłbyś uczynić” – dodali autorzy listu.
Autorzy listu podkreślili, że rana po stracie przyjaciela prawdopodobnie nigdy się nie zabliźni. „Będzie nam Cię brakowało. Dzisiaj wszyscy jesteśmy Twoim 'teamem Litewka’. Twoimi przyjaciółmi i bliskimi. I nadal nimi będziemy, bo Cię kochamy. Głęboko wierzymy, że tak jak dzisiaj tu padło na wstępie liturgii, znajdziesz swoje miejsce w bożym miłosierdziu, a my kiedyś razem z Tobą. Żegnaj, przyjacielu” – kontynuowali przyjaciele Litewki.
Łukasz Litewka zginął w wypadku. Kierowca usłyszał zarzuty
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 23 kwietnia. Według dotychczasowych ustaleń 57-letni mieszkaniec Sosnowca kierujący Mitsubishi Colt zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się z posłem jadącym z naprzeciwka na rowerze. Łukasz Litewka zmarł mimo reanimacji.
Kierowca Mitsubishi został zatrzymany, usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. We wtorek wyszedł z aresztu po wpłaceniu kaucji. Za czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Według prokuratury mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady poruszania się w ruchu drogowym i również nieumyślnie spowodował śmierć posła. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Swoje zachowanie tłumaczył utratą przytomności, chwilowym rozkojarzeniem lub też całkowitą niepamięcią co do przebiegu wypadku.
Na podstawie zgromadzonych materiałów prokuratura uznała, że te oświadczenia „mogą stanowić wyłącznie linię obrony”, a część wyjaśnień podejrzanego „budzi wątpliwości”. Wniosek o aresztowanie podejrzanego śledczy uzasadniali m.in. grożącą mu surową karą oraz obawą matactwa.

