Na stronie „100 konkretów na pierwsze 100 dni” ta obietnica ma wysoki 4. numer: „Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6000 zł brutto i pobierające emeryturę do 5000 zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego”.
Ciąg dlaszy tej wyborczej obietnicy brzmi: „Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł., w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów”.
Co stoi na przeszkodzie? Wyższa wolna kwota od podatku słono kosztuje
Podatkowa obietnica ma na stronie kolor pomarańczowy, czyli nie jest spełniona. Dlaczego? „Ministerstwo Finansów prowadzi audyt finansów publicznych oraz uzgadnia zmiany z samorządami, które partycypują we wpływach z podatku PIT” – tłumaczy enigmatycznie Koalicja Obywatelska.
Już jednak wiadomo, że premier Donald Tusk wykluczył tę możliwość przynajmniej na najbliższe 1,5 roku. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze – hipotetyczny koszt dla budżetu państwa podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 roku to aż 58,6 mld zł.
Zdecydowanie taniej jest wprowadzić między już obowiązujące progi podatkowe kolejny – 24 proc. i nieco podnieść pierwszy próg podatkowy: z 120 tys. zł na 130 tys. zł. oraz pozostawić próg 32 proc. dla kwot powyżej 150 tys. zł. Według wyliczeń ministra finasów Andrzeja Domańskiego, w kieszeni 3,5 mln Polaków ma dzięki temu zostać do 3600 zł. Odsetek osób płacących najwyższą stawkę 32 proc. spadnie prawie o połowę, z 14 proc. do 7,2 proc. podatników.
Koszt dla budżetu takiej podatkowej zmiany to zaledwie 10 mld zł – ponad pięć razy mniej. Budżet nie ucierpi, bo dodatkową kwotę dostpią duże formy oraz ryczałtowcy.
Polacy lubią spełnione obietnice wyborcze. I umieją liczyć
Z najświeższego sondażu CBOS dla Dziennika Gazety Prawnej wynika jednak, że to podniesienie kwoty wolnej od podatku jest zdecydowanym faworytem Polaków. Za takim kierunkiem zmian w PIT zagłosowało aż 41 proc. badanych. Za dodatkową stawką podatkową zagłosowało tylko 16 proc.
Jeden na dziesięciu badanych uważa, że obecnego systemu podatkowego nie trzeba zmieniać. Podobna ilość osób (11 proc.) wybrała odpowiedź „trudno powiedzieć”.
Są także wyraźne różnice polityczne w tej sprawie. Podniesienia kwoty wolnej chce aż 57,3 proc. sympatyków opozycji i tylko 36,4 proc. sympatyków obozu rządzącego. Daje to 20,9 pkt proc. różnicy.













