
Apel do Donalda Trumpa
Po skandalicznych słowach prezydenta USA Donalda Trumpa o niewielkim zaangażowaniu wojsk NATO w misjach w Afganistanie, Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy „Pamięć i Przyszłość” wysłało list otwarty do prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz petycje do prezydenta Polski i ministra spraw zagranicznych. W liście do Trumpa rodziny podkreśliły, że „z niedowierzaniem i głębokim bólem” przyjęły jego „okrutne słowa – to sprawa życia i nagle przerwanej przyszłości naszych najbliższych i ich rodzin”. „Byli i ginęli na pierwszej linii, w miejscach najcięższych starć, wypełniali misję, o którą prosiły Stany Zjednoczone po pamiętnych atakach z 11 września 2001 r.” – podkreśliły rodziny. Od Trumpa oczekują sprostowania.
Rodziny żądają „stanowczych działań dyplomatycznych”
Rodziny wystosowały również list do prezydenta Polski. Ich zdaniem Karol Nawrocki powinien „podjąć stanowcze działania dyplomatyczne w obronie honoru polskiego żołnierza oraz godności rodzin poległych”, a także „publicznie i stanowczo wystąpić w obronie czci polskich żołnierzy poległych na misjach poza granicami państwa”. Stowarzyszenie wezwało Nawrockiego do „przypomnienia sojusznikom, że fundamentem NATO jest wzajemny szacunek i prawda o wspólnym wysiłku zbrojnym”. „Wierzymy, że jako głowa państwa nie pozwoli pan na deptanie pamięci o tych, którzy pod biało-czerwoną flagą oddali to, co mieli najcenniejsze – swoje życie. Ich ofiara wymaga dziś od państwa polskiego odwagi w głoszeniu prawdy” – podkreślono. Do podjęcia działań dyplomatycznych wezwano również Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Autorzy petycji wskazali, że „dla osób, które straciły najbliższych w wyniku tych walk”, słowa Trumpa są „ciosem w samo serce”.
Nawrocki: Polscy żołnierze są bohaterami
W czwartek 23 stycznia prezydent napisał w mediach społecznościowych, że „nie ma wątpliwości, że polscy żołnierze są bohaterami i zasługują na najwyższy szacunek za swoją służbę ojczyźnie”. „W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!” – zapewnił Karol Nawrocki.
Z kolei premier Donald Tusk przypomniał, że w 2011 r. w Ghazni w Afganistanie uczestniczył jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. „Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – napisał szef rządu na X.
Z kolei minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak dodał, że był w Ghazni z premierem Tuskiem „nazajutrz po najbardziej tragicznym dniu w historii zagranicznych misji Wojska Polskiego”. „Dlatego jako minister obrony narodowej ustanowiłem właśnie 21 grudnia Dniem Pamięci Żołnierzy Poległych na Misjach poza Granicami Kraju. Zbudowaliśmy w Warszawie odsłonięty w 2014 roku pomnik Poległych na Misjach. Odwiedzajcie, proszę, to bardzo ważne miejsce. Cześć pamięci poległych żołnierzy!” – napisał minister.
Trump: Nigdy ich nie potrzebowaliśmy
W wywiadzie dla telewizji FOX News prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że „nie jest pewien, czy Sojusz Północnoatlantycki będzie, jeśli kiedykolwiek będziemy go potrzebować”. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu. I tak zrobili, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od pierwszej linii – ocenił prezydent Stanów Zjednoczonych.
Czytaj również: „Słowa polskiego generała obiegły świat. Tak nazwał Trumpa. „Oburzające'”.
Źródła:tvn24.pl, IAR












