Przed tygodniem premier Donald Tusk wraz z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim ogłosili planowane zmiany w podatkach. Zakładają one m.in. że 12 proc. stawka PIT będzie obowiązywać do 130 tys. zł, a nie jak dotychczas do 120 tys. zł. Z kolei osoby zarabiające od 130 do 150 tys. zł obowiązywać będzie nowa stawka 24 proc. Najwyższą, 32 proc. stawkę zapłacą zarabiający powyżej 150 tys. zł rocznie.


Dla tych, którzy przekroczą 130 tys. zł, osiągną zarobek między 130 a 150 tys. zł – mówimy cały czas o płatnikach PIT-u – przygotowaliśmy stawkę 24 proc. A więc nie dość że nie wchodzimy na drugi próg podatkowy przy 120 tys. zł, dopiero przy 130 tys. zł, to wtedy kiedy przekraczamy 130 tys. zł, nie łapiemy się na ten najwyższy 32 proc., tylko będziemy mieli 24 proc. – wyjaśniał premier.


Z szacunków przedstawionych przez ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego wynika, że na zmianie skorzysta ok. 3,5 mln podatników. Szef resortu finansów poinformował również, że roczna korzyść dla podatnika po zmianach może wynieść do 3,6 tys. zł.

Polacy o zmianach podatkowych. Sondaż dla „Wprost”


Propozycja zmian w podatkach wywołała spore kontrowersje. Zwolennicy wskazują, że część osób – jak np. nauczyciele – będzie mogła zatrzymać więcej pieniędzy w kieszeni (po niedawnych podwyżkach „wpadają” w drugi próg podatkowy), inni przypominają, że podatników jest w Polsce ok. 28 milionów, co oznacza, że na zmianach skorzysta wąska grupa.


Jak do zapowiadanych zmian podchodzą Polacy? Sprawdziła to pracownia SW Research w sondażu dla „Wprost”.


Na pytanie: „Jak ocenia Pan/Pani propozycję podniesienia drugiego progu podatkowego do 130 tys. zł rocznie?” 50 proc. respondentów udzieliło odpowiedzi “dobrze”. Przeciwnego zdania jest tylko 19,5 proc. ankietowanych. 12 proc. badanych przyznało, że nie słyszało o tym pomyśle rządu, a 18,5 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Udział
Exit mobile version