-
Niemal 76 proc. ankietowanych uważa, że zagrożenie ze strony Rosji nie maleje, przy czym największa grupa wskazuje, że utrzymuje się ono na stałym poziomie.
-
Wyborcy koalicji rządzącej znacznie częściej niż zwolennicy opozycji deklarują wzrost zagrożenia ze strony Rosji.
-
Karol Nawrocki podkreślał, że na podstawie raportów NATO nie widzi drastycznej zmiany zagrożenia ze strony Rosji i apeluje o nieprowadzenie kampanii strachu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Najwięcej ankietowanych sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” (44,8 proc.) uważa, że zagrożenie ze strony Rosji dla Polski utrzymuje się na stałym poziomie.
Drugą grupę pod względem liczebności stanowią osoby twierdzące, że zagrożenie wzrasta – taką odpowiedź wskazało 31,1 proc.
Spadek ryzyka rosyjskiego ataku widzi 8,8 proc. respondentów, natomiast 12,6 proc. twierdzi, że nie ma go wcale. Pozostałe 2,6 proc. nie ma zdania.
Zagrożenie ze strony Rosji? Preferencje polityczne dzielą Polaków
Wzrost zagrożenia ze strony Rosji deklarują wyborcy koalicji rządzącej (61,6 proc.). 28,4 proc. osób w tej grupie uważa, że utrzymuje się ono stałym poziomie. Spadek dostrzega 1,6 proc. respondentów, a 5,3 proc. twierdzi, że zagrożenia nie ma.
Zarazem 12,7 proc. sympatyków opozycji dostrzega wzrost rosyjskiego zagrożenia. Na stały poziom niebezpieczeństwa ze strony wschodniego sąsiada wskazuje 48,4 proc., na spadek 18,1 proc., a na brak zagrożenia 18,6 proc. badanych w tej grupie.
Kobiety częściej niż mężczyźni dostrzegają rosnące lub utrzymujące się zagrożenie (80,4 proc. wobec 71,4 proc.). Mężczyźni natomiast częściej zaprzeczają jego istnieniu (17,2 proc. wobec 8 proc.).
We wszystkich grupach wiekowych poza jedną dominuje przekonanie o stałym lub rosnącym zagrożeniu (ponad 70 proc.). Wyjątkiem są respondenci w grupie 40-49 lat, 46,3 proc. dostrzega spadek rosyjskiego zagrożenia lub całkowicie je neguje.
Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przeprowadzono 16 i 17 października na ogólnopolskiej próbie 1068 osób.
Karol Nawrocki mówił o raportach NATO. „Nie widzę drastycznej zmiany”
– Ja nie musiałem zostać prezydentem czy kandydatem na prezydenta, żeby poczuć zagrożenie ze strony Rosji – mówił w październikowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Karol Nawrocki. Przestrzegł, by nie prowadzić kampanii strachu.
Wskazywał na alarmistyczne wypowiedzi premiera.
– Znam raporty Sojuszu Północnoatlantyckiego, jestem w kontakcie z przywódcami. Poziom zagrożenia nie zmienił się istotnie w ciągu ostatniego pół roku, nie mogę jednak przytaczać wprost raportów czy zmieniać ich klauzul. (…) Nie widzę drastycznej zmiany zagrożenia rosyjskiego. Ono jest i będzie. Oceny naszych sojuszników, naszych i zagranicznych służb wywiadowczych od wielu miesięcy nie uległy zasadniczej zmianie – wyjaśnił Nawrocki.
-
Putin zabrał głos ws. relacji z Europą, padła deklaracja. „Zareagujemy”
-
„Neptun” w akcji. Ukraina zaatakowała w Rosji, zniszczono dwa myśliwce













