
Według AFP, która powołuje się na własne źródła, do zatrzymania doszło około godz. 3:30 (w sobotę, 28 marca), gdy zamachowiec próbował podłożyć bombę przy wejściu do Bank of America przy rue de la Boetie w zachodniej części centrum Paryża.
Ładunek był domowej roboty i składał się z pięciolitrowego pojemnika wypełnionego płynem, najpewniej paliwem, do którego dołączony był zapalnik. Urządzenie zostało przewiezione do laboratorium kryminalistycznego paryskiej policji w celu przeprowadzenia pełnej analizy.
„Le Monde”: Zatrzymany został zwerbowany w zamian za 600 euro
„Podejrzanemu, który rzekomo został zwerbowany do operacji podłożenia ładunku za pomocą mediów społecznościowych, towarzyszył drugi mężczyzna, który uciekł, gdy tylko funkcjonariusze przybyli, aby ich aresztować” – opisuje francuski dziennik „Le Monde”, powołując się na policyjne źródło. Mężczyzna miał za dokonanie zamachu otrzymać 600 euro (ok. 2,5 tys. zł).
Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez pogratulował policji szybkiej reakcji i udaremnienia ataku terrorystycznego. Jak dodał, szybka reakcja funkcjonariuszy jest ważna, zwłaszcza biorąc pod uwagę „obecną sytuację międzynarodową”.
Śledztwo w tej sprawie zostało powierzone wydziałowi antyterrorystycznemu brygady kryminalnej i paryskiej policji sądowej. Zatrzymany mężczyzna przebywa w areszcie policyjnym.
Czytaj także: Setki mejli i wielki alarm. Policja szuka osób, które spowodowały w Warszawie ewakuacje ponad 32 tysięcy osób – pisze na Wyborcza.pl Michał Żyłowski.
Antoni Wiśniewski-Mischal (PAP)
Redagowała Wiktoria Beczek











