
Polska 2050 wciąż szuka rozwiązania, by wyłonić nowego przewodniczącego partii. Po kłopotach technicznych, a w konsekwencji wyborczym fiasku i unieważnieniu wyników drugiej tury, w partii pojawiają się nowe propozycje.
Zamiast niego partią pokierują dwie równorzędne współprzewodniczące, które dostały się do drugiej tury wyborów, czyli właśnie Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Jak słyszymy w tej formacji, pomysł wysunięty przez jedną z pań uznawany jest za ciekawy, ale trudny do wprowadzenia.
Wszystko przez to, że taką decyzję musiałoby podjąć szerokie grono na zjeździe partyjnym, a nie tylko wąska grupa około 50 delegatów uprawnionych do udziału w posiedzeniach Rady Krajowej.
Polska 2050 na rozdrożu. Najpierw trzeba dokończyć Radę Krajową
Stan gry jest więc taki, że najpierw działacze spróbują dokończyć przerwane w piątek posiedzenie Rady Krajowej. Przerwane z powodu Szymona Hołowni, który przegrał wewnętrzne głosowanie w sprawie rozpatrywania skarg wyborczych.
Partia zdecydowała, że ma je rozpatrzyć Rada Krajowa a nie Komisja Wyborcza. Po tym głosowaniu Hołownia przekazał stery Agnieszce Buczyńskiej, opuścił spotkanie, a polityczka ogłosiła przerwę. Obrady mają zostać wznowione w poniedziałek o godz. 18.30.
Czego można się spodziewać? Dosłownie wszystkiego. Takie też są nastroje w ugrupowaniu, które wnosi do koalicji rządzącej 31 posłów. Scenariusze na dziś są trzy.
Pierwszy, najczęściej powtarzany, to dokończenie rywalizacji w drugiej turze między Pełczyńską-Nałęcz a Hennig-Kloską. Drugi, za którym optują głównie zwolennicy Hołowni, to rozpoczęcie całej procedury od początku. Trzeci, zupełnie nowy, to wyżej opisana propozycja Pełczyńskiej-Nałęcz.
Nic jednak nie wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko wyjaśnić. Politycy, z którymi rozmawiamy, nie wiedzą nawet czy Hołownia weźmie udział w poniedziałkowym posiedzeniu. Nie wiedzą też, jaką przyjąć strategię na dwa najbliższe dni.
Dwa dni do końca kadencji obecnych władz partii
Polska 2050 ściga się z czasem, bo 21 stycznia wygasają kadencje obecnych władz. Co dalej? Czy zostaną one automatycznie przedłużone? To pytania, na które wciąż nie ma odpowiedzi.
Rąbka tajemnicy w mediach społecznościowych uchylił natomiast poseł Marcin Skonieczka, który opublikował plan na poniedziałkowe posiedzenie. Działacze mają dokończyć przerwane w piątek obrady. Najpierw raz jeszcze rozmawiać o protestach wyborczych. Następnie ustalić, w jakiej formie mają zostać dokonane wybory nowego przewodniczącego. Trzeci punkt to natomiast podjęcie uchwały dotyczącej dalszego sprawowania obowiązków przez „stare” władze do czasu wyboru „nowych”.
Wszystkie te punkty gwarantują powstanie nowych sporów. – Na to wygląda – uśmiecha się w rozmowie z Interią jeden z polityków tej formacji. Te małe spory i niewielkie problemy mogą jednak w konsekwencji przenieść tę dyskusję do głównego scenariusza, gdzie pytania będą znacznie poważniejsze.
Polska 2050. Jak mały kłopot może stać się ogromnym wyzwaniem
Te pytanie są fundamentalne. Po pierwsze, czy Polska 2050 się rozpadnie. Po drugie, czy wyjdzie, przynajmniej w części, z koalicji rządzącej. Po trzecie, czy rząd przez to upadnie.
Do punktu trzeciego jeszcze daleka droga, ale punkt pierwszy staje się powoli realną opcją. I to niezależnie od tego, kto zostanie nowym przewodniczącym. Nawet zakładając, że tarcia zakończą się najłagodniej jak mogą, czyli powtórką tylko drugiej tury.
– Część związana z kandydatką przegraną może to rozważać (wyjście z klubu parlamentarnego – red.). Nie musi to oznaczać rozpadu partii, ale osłabienie i stworzenie odrębnego koła. Nie chodzi tylko o personalia, ale wizję funkcjonowania w koalicji i wizję programową – słyszymy od ważnego polityka tej formacji.
– Najważniejsze, by ten wybór nie doprowadził do kryzysu rządowego, upadku rządu i przedterminowych wyborów. Polacy tego nie wybaczą, a obie konfederacje czekają na takie potknięcie – dodaje rozmówca Interii.
W poniedziałek w sieci głos zabrał także sam Szymon Hołownia.
„Przekazałem dziś członkom Rady Krajowej w serdecznej wiadomości, że decyzje Kandydatek walczących o fotel Przewodniczącej skłaniają mnie do oddania w ich ręce pełnej odpowiedzialności za kolejne decyzje dotyczące partii” – napisał w oświadczeniu na platformie X.
Wcześniej pojawiały się informacje, że Hołownia nie wyklucza chęci ubiegania się o reelekcję.












