
-
Ppłk rezerwy Maciej Moryc odesłał Karolowi Nawrockiemu medal otrzymany za udział w misji ISIF w Afganistanie.
-
Maciej Moryc wyraził oczekiwanie, że prezydent stanie na straży honoru i dobrego imienia wszystkich weteranów tej misji.
-
Decyzja o zwrocie medalu była reakcją na słowa Donalda Trumpa, który powiedział, że żołnierze NATO „trzymali się z tyłu” w trakcie misji w Afganistanie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Były oficer Służby Wywiadu Wojskowego ppłk rezerwy Maciej Moryc spełnił swoją obietnicę i zadecydował o odesłaniu Karolowi Nawrockiemu medalu, który dostał w ramach podziękowania za udział w misji ISIF w Afganistanie. Jak powiedział, służył w tym kraju u boku innych żołnierzy NATO przez półtora roku.
– Powiesi pan sobie ten medal nad biurkiem albo w innym miejscu, które pan uzna za stosowne. Mam nadzieję, że będzie panu przypominał, że jako zwierzchnikowi Sił Zbrojnych przystoi panu stanie na straży honoru i dobrego imienia wszystkich weteranów, którzy brali udział w tej misji – powiedział w nagraniu na Instagramie, adresując swoje słowa do prezydenta.
W piątek ppłk Moryc był gościem dziennikarza Tomasza Sekielskiego. W jego programie zapowiedział, że niebawem odeśle Nawrockiemu medal, który dostał za udział w misji w Afganistanie. Wskazał wówczas, że prezydent „w pewnym momencie” może wręczy to odznaczenie Donaldowi Trumpowi, żeby ten „przypomniał sobie o tym, że polska krew jest również czerwona jak krew amerykańskich żołnierzy”.
Medal weterana trafi do Karola Nawrockiego. „Powiesi pan sobie nad biurkiem”
Decyzja ppłk. Moryca padła w nawiązaniu do słów Donalda Trumpa, który pod koniec stycznia stwierdził, że wojska państw sojuszniczych NATO „trzymały się trochę z tyłu, trochę poza linią frontu” w trakcie wojny w Afganistanie. W rzeczywistości w trwającej blisko 20 lat misji wojskowej zginęło 3486 żołnierzy wojsk NATO, w tym 43 żołnierzy z Polski i jeden polski cywil.
Wypowiedź amerykańskiego prezydenta oburzyła opinię publiczną. Głos zabrało wielu polskich polityków, w tym m.in. Nawrocki, który napisał na platformie X, iż „nie ma wątpliwości, że polscy żołnierze to bohaterowie„. Odniósł się do sprawy późnym wieczorem, wiele godzin po wybuchu skandalu.
„Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!” – napisał prezydent we wpisie opublikowanym 23 stycznia.
Tusk wezwał Nawrockiego do „wstania z kolan”. To reakcja na słowa Trumpa
Zdaniem wielu reakcja Nawrockiego nie była wystarczająco dosadna. Do sprawy odniósł się m.in. Donald Tusk, który poradził poradził prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu i prezydentowi Nawrockiemu, aby „wstali w kolan”.
W kolejnych dniach premier uderzył nie tylko w Nawrockiego, ale także w byłego prezydenta Andrzeja Dudę. „Panowie prezydenci, waszą rolą nie jest lobbowanie na rzecz interesów innych państw, nawet najbliższych sojuszników, tylko stanie na straży godności Narodu i interesów Państwa Polskiego” – napisał 30 stycznia.
O reakcji Nawrockiego na słowa Trumpa mówił także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który wskazał, że polscy żołnierze „walczyli, ginęli i są warci każdego dobrego słowa, każdej pochwały i olbrzymiego szacunku”.
Wytknął również Nawrockiemu, że „na kolanach niczego nie załatwi”. – Nie stać pana na to, żeby powiedzieć prezydentowi Trumpowi: 'zrobiłeś rzecz haniebną, zapomniałeś o żołnierzach innych niż Amerykanie’?” – spuentował.
-
Seria spotkań w Pałacu Prezydenckim. Politycy ujawniają szczegóły rozmów
-
Premier publicznie upomina prezydentów. „Nie jest waszą rolą”












