
Apel męża do świadków
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę przed godz. 13 na drodze wojewódzkiej nr 269 w miejscowości Choceń (powiat włocławski). Zderzyły się dwa samochody osobowe – BMW i Audi. W wyniku zdarzenia śmierć poniosła 26-letnia kobieta w ciąży kierująca BMW. Dzień po tragedii jej mąż opublikował w mediach społecznościowych apel do świadków wypadku. Szczególnie zwrócił się do motocyklisty, który jako pierwszy znalazł się na miejscu i wezwał pomoc. „Wczoraj doszło do tragicznego wypadku w okolicach Chocenia, w którym zginęła moja ciężarna żona, bardzo proszę o kontakt motocyklistę, który był pierwszy na miejscu wypadku i wzywał pomoc…” – napisał mężczyzna w niedzielę 15 lutego i podał kontakt do siebie. Podkreśla, że zależy mu na ustaleniu pełnego przebiegu zdarzenia. – Chcę dotrzeć do osób, które widziały ten wypadek, chcemy wyjaśnić, co tak naprawdę się stało – powiedział w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.
Wstępne ustalenia policji
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy przekazanych w niedzielę 15 lutego do zderzenia doszło najprawdopodobniej podczas wymijania się pojazdów. – W wyniku tego zdarzenia kierująca BMW 26-latka pomimo udzielenia pomocy poniosła śmierć, natomiast 22-latek z Audi został zabrany do szpitala. Policjanci, pod nadzorem prokuratora, ustalają dokładne przyczyny i okoliczności wypadku – informował „Super Express” mł. asp. Tomasz Tomaszewski z policji we Włocławku. W poniedziałek przekazano, że pojazdy zderzyły się czołowo.
Śledztwo trwa. Każda informacja może pomóc
W akcji ratunkowej uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Mimo podjętej reanimacji życia kobiety nie udało się uratować. Policja podkreśla, że śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Każda informacja może mieć znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn i przebiegu tragedii. Jednocześnie mąż kobiety sam prowadzi poszukiwania jednego kierowcy. – To już życia mojej żonie nie zwróci, chcę tylko sprawiedliwości i poznać prawdę. Moja żona zawsze jeździła ostrożnie. Na nagraniu, które mam, słychać, jak ten samochód jadący z naprzeciwka przed zderzeniem się z autem mojej żony dodaje gazu, Nie wiem, czy on wpadł w poślizg, czy w wyrwę w jezdni – tłumaczy pan Miłosz w rozmowie „SE”. – Motocyklista się ze mną skontaktował. Szukamy kierowcy Daewoo Lanosa. On musiał widzieć, jak doszło do wypadku. Audi miało letnie opony. To była prosta droga – opowiada mężczyzna. Policja na razie nie potwierdza informacji, że Audi jechało na letnim ogumieniu. Pani Katarzyna była w czwartym miesiącu ciąży.
Czytaj także: Tragiczny wypadek na S8. Nie żyją dwie osoby
Źródła: „Super Express”, TVP3 Bydgoszcz, Facebook












