
Paweł Zalewski, wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej postanowił wystąpić z Polski 2050. To kolejny poseł, który w ostatnich dniach postanowił wystąpić z partii Szymona Hołowni.
W przeszłości związany był z wieloma partiami politycznymi. W 2009 r. oraz 2014 r. startował w wyborach do parlamentu Europejskiego z list Platformy Obywatelskiej, a następnie w 2019 r. z list Koalicji Obywatelskiej. Wcześniej był związany również z PiS — startował z list tej partii w wyborach do PE w 2004 r., a następnie w wyborach parlamentarnych w 2005 i 2007 r.
Długa i kręta polityczna droga posła Zalewskiego
W maju 2021 r. decyzją zarządu Platformy Obywatelskiej został usunięty z partii, której władze zarzuciły mu m.in. szkodzenie PO i podważanie decyzji władz. Bardzo szybko znalazł się również poza klubem parlamentarnym KO, zostając posłem niezrzeszonym. W październiku 2021 r. dołączył do Polski 2050 Szymona Hołowni. W 2023 r. otrzymał mandat poselski, startując z list Trzeciej Drogi. W 2024 r. bezskutecznie kandydował w wyborach europejskich.
Swoją decyzję ogłosił we wtorek 17 lutego wieczorem na platformie X. W swoim wpisie zapewnił (jak zwykle), że pozostanie posłem niezrzeszonym.
„Jestem wierny obietnicom z 2023 r. Niestety po odejściu Polski 2050 od wartości, które głosiliśmy w Trzeciej Drodze, nie jestem w stanie ich wypełniać” – napisał lakonicznie.
To nie koniec odejść
Z partią pożegnali się w poniedziałek 15 lutego Michał Kobosko – jeden z jej założycieli i obecny europoseł – oraz Anna Radwan-Röhrenschef, która do września ubiegłego roku reprezentowała ugrupowanie w MSZ. Serię rezygnacji rozpoczęła jeszcze 14 lutego w sobotę posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, co wskazuje na poważne przetasowania wewnątrz formacji.
Rada Krajowa Polski 2050
Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 miała wyciszyć wewnętrzne spory, ale wywołała kolejną burzę. Przyjęta uchwała zobowiązywała działaczy do „zawieszenia broni” i zaprzestania eskalacji napięć aż do kolejnego marcowego zjazdu partii. Dokument, który wstrzymuje dyscyplinarki i zmiany kadrowe, został przez zbuntowanych członków okrzyknięty mianem „uchwały kagańcowej”.













