Potężne eksplozje na Bliskim Wschodzie. Seria ataków, w tym na ambasadę USA

We wtorek (17 marca) rano w Dausze, stolicy Kataru, oraz w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozległy się potężne eksplozje po atakach ze stronu Iranu – podała agencja AFP. Również resorty obrony Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej potwierdziły przechwycenie rakiet i dronów.

Ministerstwo obrony w Dausze oficjalnie potwierdziło, że katarskie siły zbrojne „przechwyciły atak rakietowy wycelowany w państwo”. Podobne działania podjęły Emiraty. „Słyszane głośne dźwięki to efekt działania systemów obrony powietrznej, które przechwytują nadlatujące pociski i drony” – poinformował resort obrony ZEA, wskazując na agresję ze strony Iranu.

Wybuchy nastąpiły krótko po tym, jak na telefony mieszkańców obu miast dotarły alerty nakazujące „natychmiastowe udanie się do bezpiecznych miejsc” oraz trzymanie się z dala od okien i szklanych fasad. Równolegle Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu nad wschodnią częścią królestwa łącznie ośmiu wrogich bezzałogowców. Z kolei rzecznik Gwardii Narodowej Kuwejtu potwierdził unieszkodliwienie drona w ramach „bieżących działań mających na celu wzmocnienie bezpieczeństwa i ochronę kluczowych obiektów”.

Czytaj także: – Jesteśmy świadkami wojny prewencyjnej, którą prawo międzynarodowe konsekwentnie odrzuca właśnie dlatego, że powołuje się na nią każdy agresor – mówi Alberto Alemanno. w rozmowie z Michałem Gostkiewiczem na Wyborcza.pl.

Atak na ambasadę USA. Wśród ofiar „dwaj irańscy doradcy”

17 marca została również zaatakowana dronami i rakietami ambasada USA w stolicy Iraku – poinformowały irackie służby bezpieczeństwa. Jak podaje Reuters, to najintensywniejszy atak od początku wojny na Bliskim Wschodzie.

Jak podała AFP, co najmniej jeden dron spadł na teren placówki dyplomatycznej; po wybuchu uniosła się nad nią czarna chmura dymu. Reuters z kolei podał we wtorek w nocy informacje, że w stolicy Iraku słychać było potężny wybuch. AFP, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa, potwierdziła, że w nalocie na dom w Bagdadzie cztery osoby zginęły. Według tych źródeł wśród ofiar „są dwaj irańscy doradcy”.

To kolejny atak na ambasadę USA w Iraku. W sobotę Reuters podał, że placówka została trafiona przez irański pocisk rakietowy. W poniedziałek wieczorem w pobliżu budynku ambasady doszło z kolei do ataków i wybuchów. Z powodu uderzenia drona wybuchł pożar na dachu hotelu w pobliżu placówki.

Nieznany pocisk uderzył w zakotwiczony tankowiec koło Fudżajry

We wtorek (17 marca) rano brytyjska agencja United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO) poinformowała o kolejnym niebezpiecznym zdarzeniu w regionie cieśniny Ormuz. Nieznany pocisk uderzył w zakotwiczony tankowiec, znajdujący się 23 mile morskie na wschód od portu Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W wydanym komunikacie dla żeglugi UKMTO podała, że uderzenie spowodowało „drobne uszkodzenia strukturalne” kadłuba. Służby podkreśliły, że „nie odnotowano żadnych obrażeń wśród załogi”, a sam incydent nie pociągnął za sobą skutków dla środowiska, co wyklucza wyciek ropy do morza. Agencja zaleciła jednostkom znajdującym się w tym obszarze „zachowanie ostrożności” i zgłaszanie wszelkich podejrzanych działań.

Według statystyk UKMTO, od 1 marca zaatakowano lub zgłoszono incydenty z udziałem 20 statków handlowych, w tym dziewięciu tankowców. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) odnotowała w tym samym czasie 16 incydentów, Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) odnotowała w tym samym czasie 16 incydentów, z których osiem dotyczyło jednostek transportujących paliwa – informowała w poniedziałek agencja AFP. – informowała w poniedziałek agencja AFP.

Cieśnina Ormuz nadal jest problemem

Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego rozpoczęły ataki na Iran. Już następnego dnia irańskie media poinformowały o śmierci najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneiego, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. W odpowiedzi Iran uderza zarówno w bazy militarne USA i Izraela w regionie Zatoki Perskiej, jak i w wybrane cele cywilne.

15 marca szef MSZ Iranu, Abbas Aragczi, zapewniał, że celem działań odwetowych irańskiej armii nie są ani obiekty cywilne, ani osiedla mieszkaniowe. Jak dodał, władze w Teheranie pozostają w kontakcie z krajami Zatoki Perskiej i z zadowoleniem przyjmą wszelkie inicjatywy prowadzące do zakończenia wojny.

Problemem pozostaje również żegluga w cieśninie Ormuz. Irańskie władze wprowadziły blokadę szlaku, a wielu armatorów unika tej trasy ze względów bezpieczeństwa. Znaczące ograniczenie transportu ropy naftowej przez Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowego wolumenu tego surowca, spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy na całym świecie.

Redagowała Lidia Raś

Udział