
Podczas listopadowego (2025) losowania strefy barażowej UEFA Polska trafiła do drugiej „czwórki” wśród losowanych zespołów. Kwartet stanowią dwa półfinały: Ukraina (z koszyka 1) – Szwecja (4) oraz Polska (2) – Albania (3). Polacy półfinał baraży z Albańczykami zagrają u siebie, w czwartek 26 marca (g. 20:45), na PGE Narodowym w Warszawie.
Finał to już rywalizacja na terenie przeciwnika, albo z Ukrainą (w Walencji), albo ze Szwecją (Sztokholm). Mecz bezpośrednio o awans na mundial odbędzie się 31 marca.
Jan Urban o powołaniach do kadry. Selekcjoner specjalnie dla WPROST
Co do powołań na barażowy mecz – bądź mecze – trener Jan Urban odkryje karty w piątek, tj. 20 marca. Co więcej, znana jest nawet dokładna godzina – mianowicie mowa o 16:00.
Czy wśród powołanych pojawią się niespodzianki? Na łamach WPROST porozmawialiśmy z selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. Trener Urban wyjaśnił, jaki może być jego klucz powołań – w niektórych przypadkach – wśród reprezentantów. Poniżej konkretny fragment opisujący to zagadnienie, dodatkowo zapraszamy do całej rozmowy.
A czy przy wyborach piłkarzy do reprezentacji Polski, bardziej spogląda pan w przeszłość i doświadczenia poszczególnych zawodników, czy jednak liczy się „tu i teraz”, czyli wspomniana forma?
Z pewnością ma znaczenie, kto w reprezentacji grał, jak długo.
Przykładowo, mamy dwóch zawodników i ktoś tam dobrze wygląda w polskiej lidze, a drugi grał w reprezentacji, ale nie znajduje się w najlepszej dyspozycji. Ale też nie w totalnie słabej. I tu jest kwestia wyboru. Czy zawodnik znajdujący się w trochę lepszej formie, ale na poziomie Ekstraklasy, jest od razu lepszy od tego, który nie gra tak dobrze w bardziej wymagającej lidze, mając przy tym duże doświadczenie reprezentacyjne.
Szczerze mówiąc bardziej byłbym za tym, żeby przy takich wyborach stawiać na ludzi z doświadczeniem w grze dla drużyny narodowej. Bo takie mecze reprezentacyjne często wymagają tego, aby korzystać z doświadczenia. Trzeba umieć kontrolować emocje. Zawodnikowi, który ma większe doświadczenie, jest z tym po prostu łatwiej.
MŚ 2026: Polska specjalistą od baraży. Dobra seria kadry Urbana
W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Ta seria zaczęła się od poprzedniego mundialu, który był rozgrywany w Katarze (2022). Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała od razu w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.
Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Paradoksalnie, wówczas do Polak „sprzątał” po Portugalczyku, kiedy to fatalną kadencję w Polsce zaliczył Fernando Santos. Probierz zdołał doprowadzić zespół do strefy barażowej o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.
Trzeci raz z rzędu baraże Polacy zaliczą już pod koniec marca b.r. Tym razem trener Jan Urban przejął drużynę w trakcie eliminacji po nieudanej kampanii Probierza.
Warto dodać, że zespół trenera Urbana ma na swoim koncie naprawdę dobrą serię. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.
We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).













