Pożar baru w Szwajcarii. Ochroniarz nie wpuścił 19-latka do lokalu. „To uratowało nam życie”

Ochroniarz nie wpuścił ich do baru Le Constellation

Oscar opisał przebieg zdarzenia w rozmowie z „Bildem”. 19-latek i jego znajomy chcieli wejść do baru Le Constellation w Szwajcarii. Pojawili się tam w sylwestrową noc o godzinie 1:15. Ochroniarz stwierdził jednak, że nie może wpuścić więcej osób, ponieważ lokal był już wtedy pełny. Znajomy Oscara próbował jeszcze otworzyć boczne wejście, do którego miał znać kod. Wtedy jednak nie potrafił go sobie przypomnieć. – To uratowało nam życie – powiedział Oscar. Około godziny 1:30 w barze wybuchł pożar.

Możliwa przyczyna pożaru

Oscar był już wcześniej w barze Le Constellation. 19-latek powiedział, co jego zdaniem mogło wywołać pożar. Przekazał, że w lokalu „powszechnym zwyczajem” było dekorowanie butelek zimnymi ogniami. Z nieoficjalnych ustaleń mediów wynika, że w trakcie imprezy, podczas której wybuchł pożar, kelnerki niosły butelki szampana z zimnymi ogniami i trzymały je blisko sufitu. Iskrzące butelki wznosili do góry także klienci. Sufit lokalu, jak widać na nagraniach z miejsca tragedii, był pokryty pianką wygłuszającą, która zajęła się ogniem.

Zobacz wideo Ciężarówka płonęła na autostradzie A4! Policjanci pomagali gasić pożar

Szwajcaria. Pożar w barze Le Constellation. Nie żyje 47 osób

Według najnowszych informacji w pożarze w barze Le Constellation zginęło co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych. Służby nadal badają okoliczności zdarzenia. Dotąd nie poinformowano oficjalnie, co było przyczyną pożaru.

Więcej: Przeczytaj też artykuł „Pożar w ośrodku narciarskim w Crans-Montanie. Wśród rannych ma być Polak. MSZ weryfikuje informację”.

Źródła:Bild, Gazeta.pl

Udział