
Tragedia w Szwajcarii. Komunikat polskiego MSZ
Ambasada RP w Szwajcarii podała w czwartek 1 stycznia, że „monitoruje sytuację w Crans-Montanie„. „Jeśli jesteś obywatelem RP i potrzebujesz pomocy konsularnej, zadzwoń pod numer konsula dyżurnego” – zaapelowano. „Na tę chwilę nie posiadamy informacji, aby wśród poszkodowanych byli obywatele Polski. Sytuacja jest monitorowana na bieżąco” – poinformował z kolei w czwartek rzecznik MSZ Maciej Wiewiór.
„Identyfikacja ofiar może potrwać dłużej”
Jak przekazała w rozmowie z Wp.pl osoba z kręgów rządowych, prawdopodobieństwo, że wśród ofiar są polscy obywatele, jest „niskie„. – Jeszcze nie mamy potwierdzonych i oficjalnych informacji od Szwajcarów w tej sprawie. (…) To zabrzmi brutalnie, ale na skutek tragedii są spalone zwłoki. Identyfikacja ofiar może zatem potrwać dłużej. Szwajcarzy będą nas na bieżąco informować, gdyby wśród poszkodowanych byli Polacy – dodał informator.
Pożar w barze w Crans-Montanie
Ostatni komunikat policji kantonu Valais pochodzi z czwartku. Przekazano w nim, że w barze „Le Constellation” w Crans-Montanie zginęło ok. 40 osób, a około 115 zostało rannych. „Około godziny 1:30 w nocy zauważono dym unoszący się z budynku. Osoba trzecia natychmiast powiadomiła kantonalne centrum zarządzania kryzysowego” – podano. „Ofiary są różnych narodowości. Trwa ich identyfikacja, która może potrwać kilka dni, a nawet kilka tygodni” – czytamy. Premier Donald Tusk poinformował w piątek 2 stycznia, że Polska jest gotowa do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych.
Czytaj również: Tragedia w barze w Szwajcarii. Ujawniono nazwisko pierwszej ofiary
Źródła: MSZ, Wp.pl, Policja kantonu Valais













