
W skrócie
-
W sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło do tragicznego pożaru w barze. Głos w piątek zabrali właściciele lokalu.
-
W wyniku tragedii zginęło 40 osób, a ponad 100 zostało rannych, w tym obywatel Polski.
-
Śledczy ustalają przyczyny pożaru, a właściciele zadeklarowali pełną współpracę z prokuraturą.
Właścicielami lokalu w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, w którym doszło w noc sylwestrową do tragicznego pożaru, są Jacques i Jessica Moretti – małżeństwo pochodzące z Francji.
Mężczyzna będący współwłaścicielem baru przekazał w rozmowie z portalem 20 Minuten, że obiekt był kontrolowany trzy razy w ciągu ostatnich 10 lat. Według niego „wszystko zostało wykonane zgodnie z przepisami”.
Tragiczny pożar w Szwajcarii. Właściciele baru zabrali głos
Jego żona była w czasie wybuchu pożaru obecna w lokalu. Jak przekazał, sama doznała drobnych poparzeń. – Nie możemy spać ani jeść, wszyscy czujemy się bardzo źle – stwierdził Jacques Moretti.
Mężczyzna zapewnił również, że jako właściciele lokalu zrobią „wszystko, co w ich mocy, aby pomóc w wyjaśnieniu przyczyn” tragedii.
Wcześniej prokuratura poinformowała, że małżeństwo zostało już przesłuchane w sprawie.
Szwajcaria. Tragiczny pożar w kurorcie. Wśród rannych Polak
Do tragicznego pożaru w barze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło w noc sylwestrową. Według wstępnych ustaleń śledczych przyczyną były zimne ognie przyczepione do butelek szampana, które zostały odpalone zbyt blisko sufitu.
W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej 40 osób, a 119 zostało rannych. Wielu z nich trafiło do szpitali w poważnym stanie.
Wśród poszkodowanych znajduje się również jeden obywatel Polski. Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór poinformował, że jest on hospitalizowany i „pod opieką rodziny”. „Nasza placówka w Szwajcarii pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami i jest gotowa do udzielenia wszelkiego możliwego wsparcia konsularnego”, przekazał Wewiór.
Źródła: AFP, 20 Minuten











