
W skrócie
-
Około 200 osób ewakuowano z dworca Poznań Główny z powodu awarii rury i uruchomienia systemu przeciwpożarowego.
-
Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej, a alarm okazał się fałszywy.
-
Woda lała się z sufitu dworca oraz na peronie, a problemy zanotowano też w zajezdni autobusowej.
W piątek rano doszło do awarii na dworcu Poznań Główny. Uszkodzeniu uległa jedna z rur, z której wylewała się woda. Czujnik przeciwpożarowy został uruchomiony przez unoszącą się parę wodną.
Na miejsce przybyły cztery zastępy strażaków. Jak wynika z relacji rzecznika Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, jeszcze przed ich przyjazdem zarządca dworca zdołał zlokalizować pęknięcie rury. – Awaria została zatrzymana, a alarm uznany za fałszywy – poinformował Interię mł. asp. Marcin Tecław.
Poznań Główny. Podróżni ewakuowani, z sufitów lała się woda
Rzecznik poznańskich strażaków przekazał, że z powodu podniesienia alarmu przez systemy przeciwpożarowe z dworca ewakuowano około 200 osób.
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać skutki awarii. Widać na nich, jak woda pod ciśnieniem leje się obok stojącego na peronie pociągu oraz jak podróżni przechodzą pod ociekającym sufitem.
Natomiast z materiału opublikowanego przez serwis ePoznan wynika, iż problemy występowały także w części autobusowej dworca, choć nie ma informacji, by doszło do zakłócenia w ruchu tego środka komunikacji.
Dworzec kolejowy Poznań Główny działa od 1879 roku i opisywany jest jako wizytówka miasta. Jak podaje serwis Polskich Linii Kolejowych, obecnie jest nowoczesnym, trzypoziomowym obiektem zbudowanym nad peronami, częścią zintegrowanego centrum komunikacyjnego, obejmującego dworzec autobusowy, parking na 1 500 aut, nowe drogi, centrum handlowe oraz przystanek szybkiego tramwaju.
Według raportu Urzędu Transportu Kolejowego w 2024 roku dworzec Poznań Główny obsłużył blisko 27 mln podróżnych.













