-
Dwie kobiety zaatakowały obywateli Ukrainy przed lokalem gastronomicznym na poznańskim Starym Mieście.
-
Katarzyna S. i Monika G. zostały zatrzymane oraz objęte policyjnym dozorem i zakazem zbliżania się do pokrzywdzonych.
-
Przestępstwa dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej, stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej oraz publicznego znieważenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał w sobotnie popołudnie, że jedna z zatrzymanych, Katarzyna S., jest podejrzana o stosowanie przemocy wobec poszkodowanego, który nagrywał zdarzenie.
Kobieta uderzyła go w rękę, naruszając jego nietykalność cielesną i zmuszając do zaprzestania utrwalania całego zajścia.
– Podejrzana przyznała się. Została oddana pod dozór policji, oraz ma zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi – podał prokurator.
Poznań. Kobiety z zarzutami po ataku na Ukraińców
Druga z zatrzymanych – Monika G. – odpowie za stosowanie przemocy wobec dwóch obywateli Ukrainy, naruszenie ich nietykalności cielesnej oraz publiczne znieważenie ich oraz obywatelki Ukrainy z powodu przynależności narodowej.
Rzecznik prokuratury zaznaczył, iż śledczy zakwalifikowali zachowanie podejrzanej jako występek chuligański.
Prok. Wawrzyniak podał, że także ta podejrzana przyznała się do zarzucanych jej czynów i wyraziła skruchę. Również ona została objęta policyjnym dozorem oraz zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi.
Poznań. Dwie agresorki zaatakowały obywateli Ukrainy
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek przed jednym z lokali gastronomicznych na poznańskim Starym Mieście. Dwie kobiety zaatakowały tam obywateli Ukrainy.
Na opublikowanym w internecie nagraniu widać m.in. moment, gdy jedna z agresorek podchodzi do mężczyzn, obraża ich, a następnie spluwa na jednego z nich. Kobieta przewróciła także na mężczyzn stojący obok parasol gastronomiczny, po czym uderzała jednego z nich i krzyknęła: „wy… do Ukrainy, szmato”.
Nagranie okazało się pomocne w identyfikacji agresorek. Rzecznik KWP w Poznaniu ujawnił też Interii, że w piątkowe popołudnie zgłosił się do policjantów menadżer lokalu, przed którym doszło do zdarzenia. – Przekazał istotne informacje, które sprawiają, że możemy skutecznie w tej chwili pociągnąć te dwie panie do odpowiedzialności karnej – mówił.
Obie agresorki – kobiety w wieku 35 i 36 lat – zostały zatrzymane w piątek. Rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał, że zaatakowani mężczyźni są pracownikami jednego z lokali gastronomicznych na ulicy Półwiejskiej w Poznaniu.
O postępach w sprawie informował w piątek na platformie X Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński. „Zero tolerancji dla agresji i nienawiści” – napisał o zdarzeniu.
Zgodnie z kodeksem karnym za zmuszanie do określonego zachowania za pomocą przemocy lub bezprawnej groźby grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Z kolei za stosowanie przemocy wobec osoby poszkodowanej z powodu jej przynależności narodowej czy etnicznej grozi do pięciu lat więzienia.


