Prawdopodobny kandydat na prezydenta Francji merem Hawru. Porażka skrajnej prawicy

Pierwsza tura wyborów samorządowych odbyła się 15 marca. Druga tura dotyczy niewielkiej mniejszości francuskich gmin, ale radnych i merów wybierać w niej będą wielkie miasta.

Przed pierwszą turą obecnych wyborów, które traktowane są jako próba generalna przed wyborami prezydenckimi, Philippe przyznał, że przegrana w Hawrze nie stawiałaby go „w najlepszej pozycji do dalszych działań”. Polityk uzależnia swoją przyszłość polityczną w kontekście wyborów prezydenckich od reelekcji w Hawrze, którym rządzi od 2010 roku.

Teraz wybory prezydenckie

Według wstępnych danych przekazanych przez agencję AFP w drugiej turze wyborów samorządowych Philippe uzyskał około 47 proc. głosów. Philippe jest liderem centrowej partii Horyzonty, należącej do obozu prezydenta Emmanuela Macrona. Sondaże dotyczące preferencji na ponad rok przed wyborami prezydenckimi sugerowały, że byłby on najpoważniejszym kandydatem przeciwko reprezentantowi skrajnej prawicy.

Zobacz wideo Europejscy przywódcy muszą udawać zachwyt wobec Trumpa

Skrajna prawica przegrywa w Marsylii

W Marsylii, drugim co do wielkości mieście Francji, według sondażu powyborczego ośrodka Elabe wygrał dotychczasowy mer Benoit Payan. Dane sondażu oznaczają, że pojedynek o urząd mera Marsylii przegrał kandydat skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN), Franck Allisio.

Badanie Elabe wskazuje na poparcie pomiędzy 53 a 56,2 proc. dla listy Benoita, wobec 39,1 a 41,5 dla kandydata RN. Natomiast w Nicei sondaż ośrodka Ipsos-BVA wskazuje, że merem zostanie Eric Ciotti, były polityk prawicowej partii Republikanie (LR). Wygrał on z urzędującym merem Christianem Estrosim stosunkiem 45 proc. do 39,5 procent głosów.

Ciotti jest zwolennikiem sojuszu tradycyjnej prawicy ze Zjednoczeniem Narodowym, dawnym Frontem Narodowym. Zawarł sojusz z tą partią przed wyborami parlamentarnymi w 2024 roku, łamiąc w ten sposób zasadę kordonu sanitarnego wokół RN. Został za to wykluczony z LR, jednak grupa Ciottiego wprowadziła w 2024 roku do parlamentu Francji kilkunastu deputowanych. 

W Paryżu ster może przejąć prawica

W Paryżu wynik wyborów mera jest trudny do przewidzenia, bowiem sondaże przedwyborcze dawały głównym rywalom niemal równą liczbę głosów. Gregoire, który reprezentuje lewicę (ale bez skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej – LFI), może liczyć na 45,5 proc. głosów. Dati, była minister kultury, polityczka prawicowej partii Republikanie (LR), uzyskała w ostatnich sondażach 44,5 proc. głosów. Jej zwycięstwo oznaczałoby przejęcie przez prawicę stołecznego ratusza po 25 latach rządów Partii Socjalistycznej (PS).

Orbánowi udało się zrujnować reputację Ukrainy i Zełenskiego do poziomu Putina – opowiada w rozmowie z „Wyborczą” András Biró-Nagy, węgierski politolog, dyrektor instytutu naukowego Policy Solutions.

Anna Wróbel (PAP)

Udział