-
Radio RMF FM poinformowało, że Kyivstoner, ukraiński raper, miał być celem zamachu służb specjalnych Rosji podczas pobytu w Warszawie.
-
Donald Tusk przekazał, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz policja zatrzymały Rosjanina podejrzewanego o planowanie zamachu na osobę posiadającą obywatelstwo amerykańskie i ukraińskie.
-
Według mediów Rosja oskarżyła Kyivstonera o współpracę z ukraińskimi służbami oraz wpisała go na listę osób zaangażowanych w działalność ekstremistyczną i terrorystyczną.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W czwartek podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk poinformował, że funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i policji zatrzymali Rosjanina, który planował zamach na osobę o podwójnym obywatelstwie – amerykańskim i ukraińskim.
Według informacji uzyskanych przez RMF FM Ukrainiec, którego dotyczą te informacje, to Slevin Dadyan, szerzej znany pod pseudonimem Kyivstoner, ukraiński raper i videobloger. Jego prawdziwe imię i nazwisko to Albert Wasiliew.
Rosja planowała zamach na obywatela Ukrainy w Warszawie. Media: To Slevin Dadyan
RMF FM informuje, że mężczyzna został oskarżony przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) o nadzorowanie i zarządzanie logistyką dostarczania do obwodu moskiewskiego dronów. Bezzałogowce te miały być później wykorzystywane do ataków na strategiczne obiekty w Moskwie i jej okolicach.
Wobec tych oskarżeń artysta został wpisany przez funkcjonariuszy rosyjskich służb na listę osób zaangażowanych w działalność – jak określane jest to przez kremlowską propagandę – „ekstremistyczną i terrorystyczną”. W ocenie Kremla współpracuje on z ukraińskimi służbami specjalnymi. Sam muzyk zaprzecza tym doniesieniom.
Kyivstoner zasłynął m.in. jako współzałożyciel popularnego ukraińskiego zespołu Gryby oraz twórca internetowy. Długo pracował w Rosji, którą opuścił po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, publicznie potępiając przy tym działania Moskwy. Przeniósł się wtedy najpierw do USA, a następnie na Słowację.
Donald Tusk o zatrzymaniu Rosjanina. „Pierwsza taka sytuacja”
Jak poinformował Tusk, zatrzymany przez ABW mężczyzna został zwerbowany przez rosyjskie służby, a jego zadaniem miało być dokonanie egzekucji w Warszawie.
Szef rządu nie ujawnił nazwiska potencjalnej ofiary. Stwierdził jedynie, że osoba ta była „niewygodna z punktu widzenia reżimu Putina” i posiada dwa paszporty – ukraiński i amerykański.
– Jest to pierwsza taka sytuacja, że ktoś na zlecenie rosyjskie decyduje się na zamach wobec obywatela amerykańskiego na terenie innego kraju NATO, właśnie na terenie Polski, na terenie Warszawy – powiedział Donald Tusk.
Tusk ocenił, że „niestety będziemy musieli przyjąć to założenie, że reżim Putina będzie starał się likwidować ludzi niewygodnych z różnych powodów i w różnych miejscach na świecie”.
– Dlatego nasze działania będą niezwykle intensywne w tej sprawie, tak, aby zapobiec ewentualnym kolejnym próbom wymierzonym w obywateli Polski czy innych państw na terenie naszego kraju – powiedział.













