
-
Prognozy przewidują, że w najbliższym czasie temperatura w Polsce może osiągnąć nawet 40°C, szczególnie w centralnej i wschodniej części kraju.
-
Według prognoz IMGW fala upałów osiągnie swoje maksimum w niedzielę, a rekord temperatury z 1921 r. może zostać wyrównany lub pobity.
-
Wysokie temperatury dotyczą nie tylko Polski. W Europie Zachodniej zamykane są szkoły, występują przerwy w dostawie prądu i utrudnienia w kursowaniu pociągów. Z powodu upałów zginęło już co najmniej kilkadziesiąt osób.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Modelowanie ECMWF wskazuje, że od weekendu możemy spodziewać się w Europie Centralnej – od Włoch na południu aż po Łotwę i Estonię na północy – temperatur rzędu 30-40°C.
Przerażająca prognoza pogody dla Polski. Będzie 40°C
W weekend termometry mogą wskazać na niektórych obszarach ok. 40°C. W sobotę na zachodzie kraju termometry mogą wskazać maksymalnie do 36°C, a w niedzielę do 38°C – podaje IMGW cytowane przez PAP.
„Niedziela to kulminacja fali upałów. Według aktualnych prognoz w zachodniej i częściowo w centralnej Polsce temperatura może osiągać 35-39 stopni, lokalnie zbliżając się do rekordowych wartości dla końca czerwca” – podkreśliła synoptyk Agnieszka Prasek, rzecznik IMGW.
Przypomnijmy, że rekord temperatury powietrza w Polsce wynosi 40,2°C. Odnotowano go w 1921 r. w Prószkowie pod Opolem. Wiele wskazuje jednak na to, że dotychczasowy rekordowy wynik w poniedziałek może zostać wyrównany lub pobity. Duże szanse na to są m.in. w woj. mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. „Niewykluczone, że padnie rekord maksymalnej temperatury, która miała miejsce w 1921 r.” – zapowiada Agnieszka Prasek z IMGW.
Kiedy zrobi się chłodniej? Według prognoz IMGW na początku przyszłego tygodnia przejdzie front atmosferyczny, który przyniesie napływ chłodniejszego powietrza i wyraźny spadek temperatury o ok. 10 stopni Celsjusza.
Warto podkreślić, że prognoza długoterminowa na tak odległy okres jest obarczona dużym ryzykiem błędu i trzeba do niej podchodzić z dużą dozą ostrożności. O tym, czy potwierdzą się prognozowane maksymalne temperatury, będziemy mogli się przekonać w kolejnych dniach.
Przypomnijmy, że nie tylko Polska zmaga się z falą upałów. Obecnie najgorzej jest we Francji, gdzie termometry wskazują ok. 40°C w dzień i prawie 30°C w nocy. Z powodu upałów i utonięć odnotowano w ciągu kilku dni co najmniej kilkadziesiąt zgonów. Najgłośniejszym wypadkiem była śmierć dwojga dzieci zamkniętych w rozgrzanym aucie.
Z powodu wysokich temperatur w Europie Zachodniej zamykane są szkoły. W niektórych regionach występują braki w dostawach prądu. Rekordową popularnością cieszą się klimatyzatory i wentylatory – niektóre sieci handlowe odnotowują aż 1000-krotny wzrost zainteresowania tymi produktami. Z powodu upałów wstrzymywane są też pociągi – wysoka temperatura grozi deformacją torów i awariami sieci trakcyjnej. Eksperci podkreślają, że nie jest to typowa aura dla naszego klimatu i ekstremalnie wysokie temperatury wynikają ze zmiany klimatu spowodowanej działalnością człowieka, taką jak spalanie paliw kopalnych.

