Choć trudno w to uwierzyć, wciąż mamy kalendarzowe lato. Jesień zacznie się 23 września, ale już w poniedziałek poczujemy nadejście zdecydowanie chłodniejszego okresu. Szczególnie ciekawie zrobi się wysoko w górach – tam synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej spodziewają się opadów śniegu. Miejscami mogą one być dość intensywne.
Ta apka mówi, kiedy spadnie śnieg – co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Pogoda wkrótce się załamie. Deszcze, burze i nie tylko
Po słonecznej i spokojnej sobocie niedziela była bardziej wymagająca pogodowa, jednak prawdziwe załamanie czeka nas w poniedziałek. Do Polski wrócą intensywniejsze opady deszczu, burze z gradem, a w górach zrobi się biało.
W poniedziałek nad naszym krajem utrzymają się ciemne chmury, z których w wielu miejscach przelotnie popada deszcz. Z północnego zachodu napłynie też niestabilne powietrze, a wraz z nim burze z intensywniejszymi opadami deszczu do 10-15 litrów wody na metr kwadratowy oraz drobnego gradu.
Na północnym wschodzie kraju burze mogą się przemieszczać wolniej, więc tam sumy opadów deszczu mogą być wyższe, sięgające miejscami 20 litrów wody na metr kwadratowy.
W całym kraju – nie tylko tam, gdzie wystąpią burze – powieje mocniejszy wiatr, osiągający w porywach do około 60 km/h. Na najsilniejszy wiatr muszą uważać mieszkańcy nadmorskich terenów Pomorza Zachodniego i północno-zachodniej części Pomorza. Tam lokalnie podmuchy mogą dochodzić nawet do 85 km/h i w związku z tym do południa obowiązują ostrzeżenia IMGW pierwszego stopnia.

„Burze oraz przelotne opady deszczu występować mogą przez cały dzień i przemieszczać się z północnego zachodu w kierunku południowo-wschodnim” – prognozuje IMGW. W drugiej połowie dnia od północnego zachodu burze i deszcze będą stopniowo zanikać.
Pogoda będzie bardzo wymagająca nie tylko ze względu na burze, ulewy i silny wiatr. Miejscami, zwłaszcza na Pomorzu, nie można wykluczyć krupy śnieżnej. Wysoko w górach natomiast może popadać śnieg, nie tylko w ciągu dnia.
Śnieg w kalendarzowe lato. Możliwe nawet zawieje
Pod koniec kalendarzowego lata niektóre miejsca doświadczą pierwszych oznak nie tyle jesieni, co prawdziwej zimy. W Tatrach oraz wysoko w Beskidach synoptycy IMGW prognozują opady śniegu. W najwyższych polskich górach możliwy będzie przyrost pokrywy śnieżnej o około 10 cm.
Śnieg może tam padać również w nocy z poniedziałku na wtorek. Do tego wówczas wysoko w Karpatach porywy wiatru osiągające do 70 km/h mogą powodować zawieje śnieżne.
Burze, deszcze i śnieg w górach nie będą jedynymi oznakami pogorszenia pogody w poniedziałek. Oprócz tego czeka nas wyraźne ochłodzenie. Najzimniej zrobi się w rejonie Podhala, gdzie nie należy się spodziewać więcej niż 9 stopni Celsjusza.

O wartościach w okolicach 20 stopni możemy zapomnieć. W centrum i nad morzem będzie maksymalnie 15, zaś na najcieplejszym zachodzie do 17 st. C.
Dość silny wiatr może też wyraźnie obniżać temperaturę odczuwalną. Będzie więc chłodno, nieprzyjemnie i mokro w wielu miejscach.
—–













