„Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami Policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i usiłuje dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej” – przekazał Trybunał Konstytucyjny w komunikacie.
Poinformowano, że prezes TK Bogdan Święczkowski podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów prokuratorowi Andrzejowi Piasecznemu.
„Prezes Święczkowski uważa jednocześnie, że najście na Trybunał Konstytucyjny przez prokuratora ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego” – czytamy.
O zdarzeniu poinformowano prezydenta Karola Nawrockiego.
Prokuratura i policja weszli do Trybunału Konstytucyjnego. „Charakter prowokacyjny”
Wejście Prokuratury i policji do Trybunału Konstytucyjnego ma związek z zabezpieczeniem monitoringu i dokumentacji po środowym przybyciu do budynku wybranego przez Sejm na sędziego TK Macieja Berka.
Maciej Berek, w czwartkowym wydaniu programu „Graffiti” na Polsat News, otwiera się w nowym oknie przekazał, że w jednym z korytarzy prezes Święczkowski „miał go wypchnąć” i powiedzieć, że „Berek tam nie wejdzie”. Podkreślił jednak, że nie doszło do szarpaniny.
W związku tymi wydarzeniami wybrany przez Sejm na sędziego TK złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej.
Odnosząc się do tych wydarzeń Bogdan Święczkowski opublikował w środę oświadczenie, w którym podkreślił, że „kłamstwem są informacje o stosowaniu siły w budynku TK”.
„Wdzieranie się do pomieszczeń Trybunału przeznaczonych dla sędziów z nikogo nie czyni jeszcze sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sama taka próba jest gorsząca i budzi politowanie. Zgodnie z Konstytucją RP i ustawą o statusie sędziów, sędzią Trybunału zostaje się po wyborze przez Sejm i złożeniu ślubowania wobec prezydenta. Wierzę, że prawo w Polsce ma wciąż moc” – napisano w oświadczeniu opublikowanym przez TK.
Więcej informacji wkrótce…












