
Doda na Instagramie zadeklarowała, że zapłaci za informacje o kierowcy, który śmiertelnie potrącił posła Łukasza Litewkę. O wyznaczaniu nagród za informacje o tożsamości i miejscu zamieszkania sprawcy wypadku mówił prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe. – Tego rodzaju aktywność jest całkowicie sprzeczna z dobrem prowadzonego śledztwa – mówił w sobotę 25 kwietnia na konferencji prasowej. Prokurator zaapelował, aby „nie ulegać pokusie”, pozwolić służbom na wyjaśnienie wypadku i nie zakłócać czynności procesowych.
– Jesteśmy o krok od zachowań, które mogą wchodzić w zakres ustawy karnej, jesteśmy o krok od nawoływania do publicznego linczu i popełnienia przestępstwa na szkodę podejrzanego – stwierdził. Ostrzegł, że jakiekolwiek pomocnictwo w ułatwianiu dotarcia do tej osoby w celu jej skrzywdzenia może spowodować „konieczność wszczęcia odrębnego postępowania przeciwko tymże osobom”. Takie działania mogą też wywołać komplikacje w pracy śledczych i konieczność oddelegowania dodatkowych sił do ochrony podejrzanego.
W rozmowie z „Faktem” Kilian zaapelował natomiast bezpośrednio do piosenkarki. – Zwracam się do samej pani Doroty Rabczewskiej: niech pozwoli nam działać i nie podejmuje żadnych inicjatyw na własną rękę – wezwał.
Prokuratura zabezpieczyła telefon kierowcy
Śledczy zabezpieczyli telefon mężczyzny podejrzanego o spowodowanie wypadku. Prokuratura bada, czy kierowca korzystał z urządzenia bezpośrednio przed wypadkiem. Bartosz Kilian poinformował, że samochód, którym poruszał się podejrzany, był sprawny technicznie i posiadał tablice rejestracyjne.
Śledczy czekają na świadków, którzy widzieli przebieg zdarzenia. – Do chwili obecnej takie osoby nie zgłosiły się do prokuratury ani do organów policji, więc ponawiam ten apel, bardzo prosząc wszystkich posiadających informacje na temat tego, jak to zdarzenie przebiegało, o to, by nie wahali się podzielić z nami swoją wiedzą – powiedział prokurator.
Areszt dla podejrzanego
Sąd aresztował kierowcę na trzy miesiące, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. 57-latek może opuścić areszt, jeśli wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 40 tysięcy złotych. Bartosz Kilian przekazał, że decyzja sądu nie odpowiada w pełni wnioskowi prokuratury. Na początku przyszłego tygodnia śledczy zdecydują, czy zaskarżyć tę decyzję.
Wypadek w Dąbrowie Górniczej
Do wypadku doszło w czwartek 23 kwietnia, na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Poseł Lewicy Łukasz Litewka zginął podczas jazdy rowerem. Zderzył się z nim kierowca samochodu Mitsubishi. Prokuratura przedstawiła kierowcy zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Kim był Łukasz Litewka?
W 2014 roku Łukasz Litewka został radnym Sosnowca z ramienia koalicji SLD-Lewica-Razem. Cztery lata później uzyskał reelekcję. W 2019 roku bezskutecznie kandydował do Sejmu z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Po przekształceniu SLD w Nową Lewicę został jej członkiem. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku uzyskał mandat posła X kadencji. Litewka startował wtedy z ostatniego miejsca na liście NL, a mimo to wyprzedził m.in. przewodniczącego partii Włodzimierza Czarzastego.
Litewka organizował też różne akcje charytatywne, pomagał m.in. dzieciom z niepełnosprawnościami oraz bezdomnym zwierzętom. Kapituła Odznaki Honorowej za Zasługi dla Województwa Śląskiego przyznała mu pośmiertnie wyróżnienie za działalność społeczną.
„To symboliczne uhonorowanie jego ogromnego zaangażowania społecznego, działalności charytatywnej oraz pracy na rzecz mieszkańców naszego regionu. Jego działania pozostawiły trwały ślad w ludziach, którym pomógł, i w wartościach, które promował” – napisał na Facebooku radny śląskiego sejmiku Bartłomiej Kowalski.












