
W skrócie
-
Waldemar Żurek odwołał Julitę Dziedzic-Bogucką z delegacji w Zachodniopomorskim Wydziale Zamiejscowym ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
-
Żona szefa Kancelarii Prezydenta najprawdopodobniej wróci do pracy w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie.
-
Decyzja o odwołaniu zacznie obowiązywać od 30 września 2026 roku.
Julita Dziedzic-Bogucka prywatnie jest żoną szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego.
Od wtorku media informowały o możliwym odowołaniu z delegacji prok. Dziedzic-Boguckiej, prywatnie żony szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego. Jako pierwsze informację podało Radio Wnet.
Rzeczniczka PG: Prok. Dziedzic-Bogucka odwołana z delegacji
Rzeczniczka PG prok. Anna Adamiak potwierdziła w rozmowie z Interią doniesienia ws. odwołania z delegacji prokurator, która prywatnie jest żoną prezydenckiego ministra.
– 11 czerwca Prokurator Generalny Waldemar Żurek osobiście podjął decyzję i korzystając ze swoich ustawowych uprawnień odwołał panią Julitę Dziedzic-Bogucką z delegacji w Wydziale Zamiejscowym ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej – przekazała nam prok. Adamiak.
Wyjaśniła, że decyzja ta zacznie obowiązywać za kilkadziesiąt dni. – Decyzją pana Prokuratora Generalnego Pani prokurator przestanie wykonywać obowiązki w tej jednostce z dniem 30 września tego roku – dodała.
Żona prezydenckiego ministra najprawdopodobniej wróci do pracy w Szczecinie
Rzeczniczka PG podkreśliła w rozmowie telefonicznej, że prok. Dziedzic-Bogucka jest zatrudniona w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie i najprawdopodobniej wróci do pełnienia obowiązków służbowych w tej jednostce.
– Można domniemywać, że tam pani prokurator trafi – usłyszeliśmy.
Rzeczniczka Prokuratury Generalnej wyjaśniła Interii, że szef PG nie wymaga uzasadnienia. – Nie ma przepisu, który wymagałby od Prokuratora Generalnego podania publicznego uzasadnienia takiej decyzji. Również w mojej dotychczasowej karierze nie spotkałam się z tym, żeby decyzje, dotyczące delegacji poszczególnych prokuratorów, były uzasadnianie przez przełożonego – podkreśliła prok. Adamiak.












