
To kolejny wątek wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, na razie podstawą jej działań są głównie przekazy medialne, ale śledczy uznali je za wystarczające, by rozpocząć weryfikację.
Prokuratura sprawdza, czy ktoś pomagał Ziobrze
– Z urzędu zostały wdrożone czynności sprawdzające, mające na celu ustalenie, czy zachodzi podejrzenie popełnienia przez inne osoby przestępstwa polegającego na ułatwieniu podejrzanemu uniknięcia odpowiedzialności karnej, mówiąc najogólniej, w tym ucieczki – powiedział prok. Przemysław Nowak podczas konferencji prasowej.
Rzecznik prokuratury zaznaczył, że śledczy nie przesądzają jeszcze, czy doszło do przestępstwa. Jak podkreśla prokuratura, to etap sprawdzania informacji, które pojawiły się publicznie. – Na razie dysponujemy w tym zakresie głównie przekazami medialnymi, natomiast one są wystarczające, aby podejmować pewną weryfikację i pewne ustalenia w tym zakresie – dodał.
Czynności są na razie prowadzone w ramach postępowania dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura nie wyklucza jednak, że ten wątek zostanie wydzielony do osobnej sprawy.
Republika broni decyzji w sprawie Ziobry
W niedzielę wieczorem oświadczenie wydał Tomasz Sakiewicz, prezes zarządu i redaktor naczelny Telewizji Republika. Stacja nie przesądza w nim o winie lub niewinności Zbigniewa Ziobry, ale przekonuje, że dostrzega „poważne nieprawidłowości oraz polityczne naciski” mogące wpływać na wymiar sprawiedliwości.
W oświadczeniu szef Republiki zapowiedział, że stacja nadal będzie „bronić podstawowych praw i wolności obywatelskich” oraz informować w Polsce i za granicą o „konieczności przywrócenia poszanowania prawa i standardów demokratycznych”.
Sakiewicz mówi o „specjalnym alarmie”
Sakiewicz mówił też o zaostrzeniu procedur bezpieczeństwa w stacji. Według niego wokół Republiki ma narastać zagrożenie działaniami służb lub prokuratury. – Za tym wszystkim kryje się zapowiedź napadu służb specjalnych, być może ABW, być może prokuratury na stację i próbę zlikwidowania nas, zajęcia sprzętu czy dorwania się do dokumentacji poufnej. Włączyłem taki specjalny alarm, który powoduje, że wzmagamy czujność, będziemy musieli zwiększyć ochronę – mówił Sakiewicz.
Prezes Republiki zapowiedział też możliwe ograniczenie wizyt w siedzibie stacji.
Sakiewicz przekonywał również, że sytuacja wokół stacji „zbliża się do Białorusi”. Jednocześnie twierdził, że „zatrudnienie stronniczego komentatora politycznego” powoduje „natychmiastowe wszczęcie śledztwa”. Prokuratura mówi natomiast o czynnościach sprawdzających dotyczących ewentualnego ułatwienia podejrzanemu uniknięcia odpowiedzialności karnej.
Ziobro w USA. Żurek zapowiadał działania
Zbigniew Ziobro potwierdził wcześniej, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. Telewizja Republika poinformowała, że były minister sprawiedliwości będzie jej „komentatorem politycznym”. Sprawa wywołała reakcję Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, który zapowiadał działania zmierzające do sprowadzenia Ziobry do kraju.
Zbigniew Ziobro miał wjechać do USA właśnie dzięki zatrudnieniu w Republice.
Redagowała Kamila Cieślik












