-
W prywatnym Zoo Łączna (woj. dolnośląskie) prokuratura i policja przeprowadziły interwencję, podczas której wywieziono część zwierząt i zatrzymano pięć osób, co wzbudziło kontrowersje.
-
Śledztwo dotyczy podejrzenia znęcania się nad zwierzętami, a działania obejmują zabezpieczenie dowodów, kontrolę transportów i sprawdzanie warunków przetrzymywania zwierząt.
-
Zatrzymanym nie przedstawiono jeszcze zarzutów. Pracownicy zaapelowali w mediach społecznościowych o wsparcie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
We wtorek 13 października na terenie zoo znajdującego się w miejscowości Łączna w woj. dolnośląskim rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja policji i prokuratury. Działania objęły monitoring zwierząt, zabezpieczanie materiału dowodowego oraz organizację przewozu części podopiecznych do innych placówek.
Policja i prokuratura weszły do Zoo Łączna
Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. Właściciele placówki kwestionują sposób prowadzenia działań i domagają się wyjaśnień. Z prywatnego zoo zabrano już część zwierząt. Według wypowiedzi rzecznika Prokuratora Okręgowego w Świdnicy sprawdzano m.in. warunki ich utrzymywania.
Jak potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prokurator Mariusz Pindera, na razie zatrzymano pięć osób. Do tej pory żadnej z nich nie przedstawiono zarzutów. Śledztwo dotyczy podejrzenia znęcania się nad zwierzętami, a prowadzone czynności mają pomóc ustalić, w jakich warunkach były one utrzymywane.
Prokuratura podkreślała również, że działania nie oznaczają automatycznej likwidacji ogrodu zoologicznego. Nie wszystkie zwierzęta mają zostać wywiezione, a decyzje dotyczące konkretnych osobników mają uwzględniać ich indywidualną sytuację.
Policja w Wałbrzychu przekazała w środę, że działania odbywają się w obecności wojewódzkiego inspektora weterynarii i zgodnie z jego zaleceniami, a ich celem jest przeprowadzenie oględzin, zabezpieczenie zwierząt oraz zapewnienie im odpowiedniej opieki i bezpieczeństwa. Zaangażowani specjaliści weterynarii i opieki nad zwierzętami indywidualnie oceniają stan poszczególnych osobników i decydują o ich dalszym miejscu pobytu, w tym ewentualnym transporcie do innych placówek – podały służby.
Na obecnym etapie śledztwa policja i prokuratura nie ujawniają szczegółowych informacji, powołując się na dobro postępowania.

Z prywatnego zoo zabrano zwierzęta. Jest sporo kontrowersji
Wywóz zwierząt z ogrodu wzbudził emocje właścicieli i pracowników zoo, ale także mieszkańców. O sprawie głośno jest również w mediach. Według relacji część podopiecznych zoo miała trafić do innych placówek, a kolejne transporty miały być organizowane również poza granice Polski, w tym do Holandii.
Właściciele i osoby wspierające zoo zgłaszały zastrzeżenia dotyczące organizacji akcji. Po jej rozpoczęciu przed ogrodem zgromadzili się mieszkańcy, pracownicy i sympatycy placówki. Protestujący sprzeciwiali się wywożeniu zwierząt i domagali się informacji o podstawach podejmowanych decyzji. Pojawiały się pytania o udział odpowiednio przygotowanych specjalistów, dokumentację przewozową, nadzór weterynaryjny oraz warunki, w jakich zwierzęta były odławiane i umieszczane w pojazdach.
Pracownicy zoo relacjonowali, że w czasie działań służb we wtorek nie mogli swobodnie karmić ani poić zwierząt.
Zarzuty nie zostały postawione, a zwierzęta opuszczają zoo nieprzystosowanymi pojazdami, bez odpowiednich dokumentów i procedur. Pomóżcie nam chronić zwierzęta, bądźcie z nami pod zoo! Tylko tak możemy powstrzymać tę farsę, patrząc im na ręce. Tu chodzi o życie żywych istot
Prokuratura ma odpowiedzieć na nurtujące pytania
Według informacji przekazanych przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska procedura cofnięcia zezwolenia na prowadzenie ogrodu zoologicznego miała zostać rozpoczęta już na początku sierpnia. Postępowanie to nie jest równoznaczne z prawomocnym rozstrzygnięciem o cofnięciu zezwolenia.
Zoo Łączna reklamuje się w sieci jako „świat lemurów” i działa niedaleko granicy polsko-czeskiej. Pomysł powstania placówki zrodził się kilkanaście lat temu, początkowo przebywały w nim świnki morskie, rybki czy kanarki. W 2012 r. placówka otrzymała status ogrodu zoologicznego. Od tamtego czasu ogród zaczął się rozwijać i zaczęły pojawiać się w nim zwierzęta egzotyczne: tygrysy, kangury, jelenie i różne gatunki małp.













