-
W środę przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do protestu i przepychanek w związku z zaprzysiężeniem Macieja Berka na sędziego TK.
-
Waldemar Żurek polecił Prokuratorowi Krajowemu natychmiastowe wszczęcie czynności procesowych i ocenę prawną działań uczestników protestu.
-
Minister sprawiedliwości odniósł się m.in. do działań Roberta Bąkiewicza.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę doszło do przepychanek przed siedzibąTrybunału Konstytucyjnego. Manifestowano tam przeciwko zaprzysiężeniu Macieja Berka na sędziego TK.
Zgromadzeni próbowali zablokować Berkowi wjazd na teren Trybunału.
„Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią” – napisał Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości.
„Na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze poleciłem Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Kornelukowi bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań” – dodał.
Prokuratura wszczęła czynności sprawdzające wobec Roberta Bąkiewicza
W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z urzędu czynności sprawdzające dotyczące zachowania Bąkiewicza i innych osób wobec policjantów pod Trybunałem Konstytucyjnym.
– W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano w środę z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania przemocą i groźbą bezprawną funkcjonariuszy Policji do zaniechania prawnych czynności służbowych pod TK przez Roberta Bąkiewicza i inne osoby – poinformował rzecznik prokuratury, prok. Piotr Antoni Skiba.
Żurek: Prezydent metodą faktów dokonanych niszczy państwo
– Kolejny raz obserwujemy bezprawne działania pełniącego obowiązki prezesa TK pana Święczkowskiego. Prokuratura nie pozostanie bierna – powiedział Żurek podczas konferencji prasowej.
Minister sprawiedliwości stwierdził, że prezydent „chce zbudować system prezydencki, ale nie ma większości konstytucyjnej do tego, nie ma swojej partii, która miałaby taką większość, więc metodą faktów dokonanych niszczy państwo”.
– My na to nie pozwolimy i tutaj będzie twarde „nie” wobec prezydenta, który kiedyś będzie musiał za swoje czyny stanąć być może przed Trybunałem Stanu – powiedział, odnosząc się do działań prezydenta ws. sędziów TK.
Protest przed siedzibą TK. Na miejscu Robert Bąkiewicz
W środę rano Maciej Berek został zaprzysiężony w Sejmie na sędziego TK. W uroczystości nie uczestniczył Karol Nawrocki.
Jakiś czas później przed siedzibą TK zgromadzili się protestujący przeciwko zaprzysiężeniu Berka.
Demonstranci trzymali transparenty i wznosili okrzyki: „tu jest Polska”, „precz z komuną”. Śpiewali też pieśni patriotyczne.
Wśród manifestantów pojawili się politycy PiS, m.in. Mariusz Gosek i Antoni Macierewicz. Później dołączył do nichJarosław Kaczyński. Obecni byli także członkowie Ruchu Obrony Granic i jego lider Robert Bąkiewicz.
Momentami dochodziło do przepychanek z policją. W pewnym momencie Bąkiewicz zaczął wyrywać z rąk funkcjonariuszy barierki.
Prezes TK: Takie rzeczy nie powinny się dziać
Po jakimś czasie sędziom udało się wjechać na teren TK. W środku doszło do rozmowy Macieja Berka zBogdanem Święczkowskim.
– Pan Berek zarzucił mi, iż to jest moja odpowiedzialność, że do takich sytuacji dochodzi. Ja uważam, że to jest odpowiedzialność tych osób, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta – stwierdził w rozmowie z mediami prezes TK, dodając, że „takie rzeczy nie powinny się dziać”.
Prawnik przekazał następnie, że „osoby, które nie złożyły ślubowania, próbowały wtargnąć do części sędziowskiej” TK. – Uniemożliwiłem im to, z uwagi na fakt, iż nie mieli mojej zgody na przebywanie w części, gdzie urzędują sędziowie – dodał.
-
„Próbowali wtargnąć do części sędziowskiej”. Święczkowski o zajściach w TK
-
Jarosław Kaczyński grzmi przed TK, mówi o ataku. „To zamach stanu”













