Antyrządowe protesty utrzymują się w albańskiej stolicy od pięciu dni. Doszło podczas nich do licznych aktów wandalizmu. Część była wymierzona w policję oraz obiekty rządowe. Do ostatnich zamieszek doszło w sobotę (17 października). W starciach rannych zostało kilku policjantów i uczestników demonstracji.
Dron miał podpalić budynek rządowy w Albanii
W niedzielnym publicznym wystąpieniu albański premier Edi Rama przekazał, że dwa dni wcześniej władze zneutralizowały drona, który – jego zdaniem – miał posłużyć do podpalenia wewnętrznego dziedzińca budynku rządowego, co mogło mieć „potencjalnie poważne konsekwencje”. – To sprawka obcych sił – stwierdził szef rządu. Zwrócił też uwagę, że takiej operacji nie mogli zaplanować ani zorganizować protestujący studenci czy młodzi Albańczycy.
Rama nie wymienił konkretnych osób ani grup podejrzanych o udział w incydencie, nie przedstawił też dowodów na poparcie swoich twierdzeń.
Zagraniczna ingerencja w sieci
Premier w portalach społecznościowych wspomniał o informacjach dotyczących zagranicznej ingerencji, której celem ma być destabilizacja kraju. – Dysponujemy wieloma danymi i będziemy dalej uzupełniać to, co zaczęliśmy gromadzić od samego początku w kwestii ingerencji tych „obcych sił” w sieci – powiedział Rama.
Albański premier twierdzi, że jednym ze źródeł dezinformacji jest Iran. Zainteresowana sytuacją w jego kraju jest także Rosja. Rama zwrócił uwagę na wpis Aleksandra Dugina, jednego z głównych ideologów Kremla. Nie wymieniając Dugina z nazwiska, nazwał go „ojcem ideologicznym” i „duchowym przywódcą” Putina. W sobotę na platformie X Dugin opisał Albańczyków jako „bardzo interesujący i odważny naród” i stwierdził, że „teraz się obudził”, co nawiązywało do trwających protestów.
Protesty w Albanii
Najnowsze protesty są kontynuacją trwających od miesięcy w Tiranie demonstracji, organizowanych przez ruch o nazwie „Flamingi”. Powstał on w związku ze sprzeciwem wobec budowy luksusowego kompleksu turystycznego na południowym wybrzeżu Albanii, powiązanego z firmą inwestycyjną założoną przez Jareda Kushnera – zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa.
Przewodzący ostatnim demonstracjom studenci domagają się zmian w systemie edukacji w kraju oraz ustąpienia premiera Ramy, który wykluczył jednak taką możliwość.
Rama stwierdził, że za większość aktów przemocy odpowiada grupa od 200 do 300 zamaskowanych osób, które – jak uznał – nie mają żadnego związku ze studentami. Oskarżył również swoich przeciwników politycznych o podżeganie do zamieszek i ich organizowanie. Jego zdaniem ataki na banki oraz przedsiębiorstwa miały na celu wywołanie paniki w kraju.
Jakub Bawołek (PAP)











![Protest pod TK. Konwój z polskimi dyplomatami zaatakowany na Zachodnim Brzegu [NA POCZĄTEK DNIA] Protest pod TK. Konwój z polskimi dyplomatami zaatakowany na Zachodnim Brzegu [NA POCZĄTEK DNIA]](https://bi.im-g.pl/im/f2/8d/1f/z33083890IER,Prezes-PiS-Jaroslaw-Kaczynski-podczas-protestu-Pra.jpg)
