Przeliczenie emerytur 2026 – kto zyska, a kto może stracić? – Biznes Wprost


Projekt ustawy, na który czeka nawet 200 tys. emerytów, od miesięcy nie posuwa się naprzód. Chodzi o regulacje mające rozwiązać problem pomniejszania emerytury powszechnej o kwoty pobranych wcześniej świadczeń. Projekt (UD204) został skierowany do konsultacji w czerwcu 2025 r., ale od tego czasu nie ruszył dalej w rządowym procesie legislacyjnym.

ZUS krytykuje


Krytyczne stanowiska przedstawiły zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i Rządowe Centrum Legislacji. ZUS wskazuje, że projekt nie rozwiązuje problemu kompleksowo i pomija część potencjalnych beneficjentów, m.in. niektórych górników, twórców i artystów, którzy przeszli na wcześniejsze emerytury przed 6 czerwca 2012 r. Związkowcy podnoszą również, że projekt nie obejmuje nauczycieli korzystających z art. 88 Karty Nauczyciela.


Spór dotyczy realizacji wyroku Trybunał Konstytucyjny z 4 czerwca 2024 r. (sygn. SK 140/20). TK uznał, że przy ustalaniu emerytury powszechnej nie powinno się odliczać sum pobranych wcześniej świadczeń. Wyrok nie został jednak opublikowany w Dzienniku Ustaw, co – zdaniem ZUS – formalnie ogranicza jego stosowanie.


ZUS krytykuje także proponowany sposób ustalania wysokości emerytury – wyłącznie na dzień osiągnięcia wieku emerytalnego. Według urzędu może to być mniej korzystne dla osób, które odraczały moment złożenia wniosku, aby zwiększyć świadczenie. Projekt zakłada gwarancję, że przeliczone świadczenie nie będzie niższe od dotychczasowego, co – zdaniem ZUS – może prowadzić do uprzywilejowania części osób.

Brak waloryzacji


Kolejna wątpliwość dotyczy braku waloryzacji kapitału początkowego i składek za okres pobierania wcześniejszej emerytury. Według krytyków może to znacząco ograniczyć korzyści z przeliczenia. W OSR wskazano, że przeciętna podwyżka wyniosłaby 662 zł dla osób pobierających już emeryturę powszechną oraz 764 zł dla tych, którzy jeszcze jej nie pobierają.


Szacowane koszty są znaczące. W pierwszym półroczu 2026 r. realizacja ustawy miałaby kosztować 308,3 mln zł, a w kolejnych latach od ok. 516 mln zł do 406 mln zł w 2035 r. W perspektywie 10 lat wzrost wydatków FUS oszacowano na ok. 4,5 mld zł.


Tymczasem sądy pracy coraz częściej orzekają na korzyść emerytów, stosując rozproszoną kontrolę konstytucyjności. Ustawa, która miała rozwiązać spór, wciąż jednak pozostaje na etapie opinii i nie trafiła pod obrady rządu.

Udział