Przeszukania u Jermaka. Pozycja Zełenskiego zagrożona? „Musi negocjować”

Przeszukania u najbliższego współpracownika Zełenskiego

Funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej w piątek rano przeszukali dom i biuro Andrija Jermaka, dotychczasowego Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego (podał się do dymisji w piątek 28 listopada po południu – red.). „Działania śledcze są legalne i przeprowadza je się w ramach toczącego się śledztwa” – podali śledczy. Sam Jermak zapewnił, że zagwarantował „pełną współpracę”. O to, co piątkowe przeszukania oznaczają dla prezydenta Ukrainy, pytamy Marię Piechowską, analityczkę Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM). – To jest kolejny etap śledztwa. Od początku było wiadomo, że bliskie otoczenie prezydenta Zełenskiego jest zaangażowane w aferę korupcyjną. Ktoś, kto śledzi tę sprawę od środka, wie, co się dzieje na Ukrainie i ma świadomość, że taki obrót sprawy był wysoce prawdopodobny. Nie ma tu żadnego zaskoczenia – podkreśliła ekspertka ds. Ukrainy w programie Europa Wschodnia.

W rozmowie z Gazeta.pl Piechowska wskazuje, że sam Jermak najwyraźniej też nie był zaskoczony. – Na pewno spodziewał się tego i był przygotowany – ocenia.

Zobacz wideo Co to będzie: Zaklinacze Trumpa. Ukraina, Rosja, Europa

„Jermak jest osobą niezbyt popularną”

Na początku listopada siedem osób usłyszało zarzuty udziału w korupcyjnym procederze w ukraińskim sektorze energetycznym. Chodziło o zamówienia publiczne w państwowych firmach, w tym w Enerhoatomie. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy poinformowało, że wśród osób objętych śledztwem są m.in. były doradca ministra energii i szef ochrony Enerhoatomu. Za głównego pomysłodawcę procederu śledczy uznają Timura Mindycza – partnera biznesowego prezydenta Zełenskiego z czasów działalności w studiu „Kwartał 95”. Śledztwem objęty jest także minister sprawiedliwości Herman Hałuszczenko, były szef resortu energii.

– Piątkowe przeszukania u Jermaka w żaden sposób nie wpłyną na pozycję Wołodymyra Zełenskiego. Ukraińcy od początku mieli świadomość, że w tę aferę zaangażowane jest najbliższe otoczenie prezydenta. Trudno sobie wyobrazić, żeby Jermak przynajmniej o niej nie słyszał – ocenia analityczka PISM. 

Jermak jest osobą niezbyt popularną. Nie cieszy się wysokim zaufaniem społeczeństwa. Do tej pory działało to tak, że tworzyli z Zełenskim tandem, w którym Jermak bierze na siebie bardziej negatywne emocje

– zwraca uwagę nasza rozmówczyni.

Ekspertka przypomina, że były Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego prowadził politykę zagraniczną. To on reprezentował Kijów podczas niedawnych negocjacji ws. planu pokojowego w Genewie.

„To Zełenski w tym momencie musi negocjować kwestie pokojowe”

Dla sojuszników z Europy ważniejszy jest los Ukrainy jako państwa i narodu niż jego osłabionych w ostatnim czasie władz. – To, czego nie rozumie Rosja i myślę, że nie do końca rozumieją także Stany Zjednoczone, to fakt, że Ukraińcy, owszem, nie ufają prezydentowi Zełenskiemu, ale w kraju działa efekt „gromadzenia się wokół flagi” – mówi rozmówczyni Gazeta.pl.

Jak tłumaczy ekspertka, chodzi o zaufanie do urzędu prezydenta, a nie do osoby Zełenskiego. – Nawet patrząc na badania opinii publicznej po wydarzeniach z lipca, kiedy Zełenski i środowisko prezydenta, próbowało ograniczyć niezależność instytucji antykorupcyjnych, prawdopodobnie wiedząc, że śledztwo jest prowadzone, poziom zaufania, choć spadł, to nie dramatycznie – zauważa analityczka PISM. Dopiero teraz Ukraińcy z większym krytycyzmem podchodzą do Zełenskiego. Jej zdaniem mają świadomość, że to właśnie Zełenski w tym momencie musi negocjować kwestie pokojowe.

Udział