Przeżył podwójne trzęsienie ziemi w Wenezueli. Po latach może stanąć przed sądem

Mężczyzna został wydobyty 25 czerwca po trzęsieniu ziemi spod jednego ze zniszczonych budynków w Caracas, stolicy Wenezueli. W kataklizmie zginęła jego żona. Baskijski separatysta, znany pod pseudonimem „Txistu”, od kilkudziesięciu lat ukrywa się w Ameryce Południowej po dokonaniu zamachu terrorystycznego w 1979 r. w Kraju Basków, na północy Hiszpanii. Zginęło w nim dwóch hiszpańskich żandarmów. „Potwierdzenie uratowania Olalde jest dowodem na to, że nadal mieszka w tym południowoamerykańskim kraju, po dziesięcioleciach z dala od opinii publicznej” – wskazuje portal Vozpopuli.com. 

Stowarzyszenie działające na rzecz ofiar terroryzmu Godność i Sprawiedliwość zwróciło się do Sądu Krajowego w Hiszpanii o wydanie decyzji umożliwiającej ekstradycję mężczyzny. Wskazano, że „istnieje realne ryzyko dalszego ukrywania, przemieszczenia lub zaginięcia osoby poszukiwanej, jeśli nie zostaną podjęte pilne działania”. W ubiegłym miesiącu sąd podtrzymał międzynarodowy nakaz aresztowania Olalde. Obrońcy mężczyzny twierdzą natomiast, że jego sprawa uległa przedawnieniu. Sąd będzie decydował teraz o ewentualnych dalszych krokach. 

Zobacz wideo Wenezuelczycy szukają cennych przedmiotów w gruzach (materiał z 7 lipca)

Luis Maria Olalde wydobyty spod gruzów

„El Pais” przypomina, że w latach 80. Luis Maria Olalde uzyskał azyl udzielony przez prezydenta Wenezueli Carlosa Andrésa Péreza. „W marcu 2003 roku hiszpański wymiar sprawiedliwości złożył wniosek o ekstradycję jego i pięciu innych członków ETA do władz w Caracas. Wówczas Txistu stawił się przed wenezuelską prokuraturą w towarzystwie swojego prawnika i przedstawiciela wenezuelskiej organizacji praw człowieka Provea. Ostatecznie nie został ekstradowany” – podaje hiszpański dziennik.

Terrorystyczna organizacja ETA walcząca od dekady lat 60. o utworzenie niezależnego od Hiszpanii i Francji państwa Basków ogłosiła samorozwiązanie w 2018 r. Z szacunków hiszpańskiego MSW wynika, że separatyści z ETA zabili łącznie 853 osoby.

Trzęsienie ziemi w Wenezueli

Według opublikowanych w poniedziałek przez władze Wenezueli danych w czerwcowym podwójnym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 zginęło 4561 osób. Oznacza to, że liczba ofiar wzrosła o 71 w porównaniu z danymi z niedzieli. Służby ratownicze wydobyły z uszkodzonych budynków 6462 osoby.

Ponad 31 tys. poszkodowanych zostało przewiezionych do szpitali i innych placówek medycznych. Pomocy udzielono 86 794 rodzinom, pokrzywdzonym przekazano ponad 9,7 tys. ton żywności.

Władze nie ogłosiły oficjalnej listy zaginionych i nie aktualizowały ich liczby. Na jednej z nieoficjalnych stron internetowych gromadzących zgłoszenia o osobach, z którymi utracono kontakt, w nocy z poniedziałku na wtorek na liście poszukiwanych wciąż było prawie 30 tys. nazwisk.

Rusza odbudowa domów 

Przewodniczący parlamentu Jorge Rodriguez zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że co najmniej 25 tys. domów zostanie wybudowanych w Wenezueli dla osób poszkodowanych. Pierwszych 200 budynków wykonanych z prefabrykatów zostanie przekazanych poszkodowanym rodzinom już w tym tygodniu.

W najbardziej doświadczonym przez kataklizm stanie La Guaira wygospodarowano pierwsze tereny pod budowę. Władze Wenezueli szacują, że na skutek trzęsienia ziemi całkowitemu zniszczeniu uległo 190 budynków, w tym wielorodzinnych, zaś 856 zostało poważnie uszkodzonych. Rodriguez poinformował, że na skutek kataklizmu dach nad głową straciło 17 907 osób, z których zdecydowana większość znajduje się obecnie w 94 tymczasowych obozowiskach. Zorganizowano je głównie w szkołach i na terenie obiektów sportowych.

Źródło: PAP

Udział