![Przyszłość Morawieckiego w PiS. Część wyborców wieszczy rozłam [SONDAŻ] Przyszłość Morawieckiego w PiS. Część wyborców wieszczy rozłam [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/ba/1d/1f/z32626618IER,Mateusz-Morawiecki.jpg)
W sondażu United Surveys by IBRiS dla Wp.pl zapytano badanych, czy ich zdaniem Mateusz Morawiecki zdecyduje się ostatecznie na odejście z Prawa i Sprawiedliwości i założenie własnej partii politycznej. Taki scenariusz uznaje za prawdopodobny 28 proc. uczestników sondażu. Przeciwnego zdania jest 45 proc. badanych, a 27 proc. nie ma w tej kwestii opinii.
Jeśli chodzi o wyborców obecnej koalicji rządzącej, 44 proc. z nich uważa, że Mateusz Morawiecki utworzy własne ugrupowanie, a 29 proc., że pozostanie w PiS. Z kolei wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji dominuje pogląd, że Mateusz Morawiecki pozostanie w partii (56 proc.). O możliwym rozłamie mówił co piąty zwolennik ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.
„Maślarze” kontra „harcerze”. Spory w Prawie i Sprawiedliwości
W partii trwają wewnętrzne spory dwóch frakcji, nazywanych w medialnych publikacjach „maślarzami” i „harcerzami”. „Maślarze” to przeciwnicy ewentualnego powrotu Mateusza Morawieckiego na fotel premiera. Do ich grona zaliczani są m.in. europosłowie Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Z kolei „harcerze” to stronnicy Morawieckiego (m.in. europosłowie Michał Dworczyk i Piotr Müller).
Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarki Gazeta.pl Marty Rawicz wynika, że Mateusz Morawiecki nie jest obecnie rozważany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jako potencjalny kandydat PiS na premiera. Zdecydowanie większe szanse mają, chociażby, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki i poseł PiS, były szef resortu edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Mateusz Morawiecki poza PiS? „Nigdzie się nie wybiera”
Mateusz Morawiecki w ostatnich miesiącach nie usunął się w cień – wręcz przeciwnie. Odbywa spotkania z wyborcami, udziela się w mediach społecznościowych. Jak podawała nasza dziennikarka Marta Rawicz, zaplecze byłego szefa rządu zapewnia, że Mateusz Morawiecki nie zamierza opuszczać Prawa i Sprawiedliwości.
Były szef rządu sam zapewniał w ubiegłym tygodniu podczas spotkania w Słupsku, że „absolutnie nie ma żadnych pomysłów wychodzenia z Prawa i Sprawiedliwości”. – Chcemy budować silne skrzydło wewnątrz partii, przywiązane do konserwatywnych wartości, ale które też będzie stawiało bardzo mocno na rozwój gospodarki, nowe technologie i na to, co jest szansą dla Polski. Na tym się skupiamy – mówił.
Ewentualnemu rozłamowi zaprzeczał też w środę w radiowej Trójce europoseł PiS Michał Dworczyk. Zapewniał, że Morawiecki „nigdzie się nie wybiera”. – To jest właśnie jeden z przykładów faktów medialnych, które gdzieś się pojawiają w przestrzeni, potem są na wszystkie sposoby odmieniane, analizowane przez ekspertów i dziennikarzy mimo tego, że nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – komentował.
– Nie sądzę, by wewnętrzne konflikty skończyły się rozłamem, choćby dlatego, że prawica jest bardzo spluralizowana. Wszyscy są świadomi tego, że rozpad PiS-u oznaczałby koniec tej partii, a Mateusz Morawiecki niezbyt wiadomo, dokąd miałby w zasadzie pójść. To jest polityk, który miał być liberalnym reformatorem PiS. Rzeczywistość spowodowała, że musiał bronić radykalnej agendy tej partii. Trudno go sobie wyobrazić dzisiaj w roli kogoś, kto byłby punktem odniesienia dla innych ugrupowań, od PSL-u począwszy, a na Konfederacji skończywszy – mówił w ubiegłym tygodniu w rozmowie z Gazeta.pl politolog dr hab. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Czytaj również: „Poziom olimpijski” czy „słabiutkie”? Exposé Sikorskiego w Sejmie dzieli polityków












