PŚ w Zakopanem. Johann Andre Forfang uderzył w Polaków. Padły mocne słowa – Skoki narciarskie – Sport Wprost


Wokół słów mistrza olimpijskiego w drużynie i wicemistrza indywidualnie (oba przypadki na IO 2018 w Pjongczangu) zrobiło się w ostatnim czasie wyjątkowo głośno. A to za sprawą słów wypowiedzianych po dyskwalifikacji Pawła Wąska

PŚ w Zakopanem. Gorąco wokół słów Johanna Andre Forfanga


Przypomnijmy, że Johann Andre Forfang mocno powątpiewał w przypadkowość związaną z obecnością nieregulaminowego fluoru na nartach polskiego skoczka. Wąsek został zdyskwalifikowany z rywalizacji w Innsbrucku.


A Norweg zebrał swoje w komentarzach – zwłaszcza w mediach społecznościowych. Czy Forfang obawia się występu w Zakopanem?

„Myślę, że będzie jak zwykle […] Polska ma bardzo zaangażowaną publiczność. To była głupia próba z mojej strony. Trzeba uważać na tych ludzi. Są niezwykle dumni. Atak na jednego z nich to atak na wszystkich” – przyznał Forfang w rozmowie dla Viaplay, cytowany przez Dagbladet.no.


Norweskie media przypominają wydarzenia z 2021 roku. Wówczas w podobnym położeniu, jak obecnie Forfang, był Halvor Egner Granerud. Doszło do zgrzytu między Norwegiem a Kamilem Stochem. Ten drugi właśnie w styczniu 2026 po raz ostatni skoczy w weekend PŚ na Wielkiej Krokwi.


Wydaje się, że Forgang nie powinien się obawiać występu w Zakopanem. W końcu polscy fani uważani są za jednych z najlepszych na świecie w kontekście skoków narciarskich. Wielka Krokiew to magiczne miejsce i już teraz wiadomo, że do Zakopanego przyjedzie mnóstwo fanów rywalizacji w Pucharze Świata.

Kacper Tomasiak liderem reprezentacji Polski. Kto pojedzie na ZIO?


Coraz ciekawiej wygląda rywalizacja o miejsce na wyjazd na ostatniej prostej przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi. Obecnie niepodważalną pozycję ma paradoksalnie najmłodszy z reprezentantów Polski – Kacper Tomasiak. O tym, jak cenny jest właśnie ten mający 18 lat skoczek, w trakcie 74. Turnieju Czterech Skoczni wspominał nawet trener kadry A Maciej Maciusiak. Tomasiak jest „pewniakiem” na ZIO 2026.


Jak wygląda dalsza hierarchia w kadrze polskich skoczków? Numerem dwa, nawet spoglądając na klasyfikację generalną Pucharu Świata trwającego sezonu, jest Kamil Stoch. Jeśli doświadczony reprezentant pojedzie na ZIO 2026, będzie to dla niego szósta sposobność do rywalizacji olimpijskiej w karierze.


Polsce przysługują jednak trzy miejsca w kontekście rywalizacji panów. Kto zatem hipotetycznie dołączy do Tomasiaka i Stocha? O to miejsce zaciętą rywalizację na ostatniej prostej będą prowadzić: Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. „Wiewiór” wydaje się mieć najmniej argumentów, zaliczając m.in. bardzo słaby TCS – dwukrotny mistrz świata pojawił się jedynie w niemieckiej części, ostatecznie w Austrii zastąpiony przez Kubackiego. Ten drugi również specjalnie nie błyszczał.


Patrząc na osiągane wyniki, najbliżej wyjazdu powinien być Kot. Ale czy faktycznie medalista ZIO 2018 (brązowy medal w konkursie drużynowym) przekona trenera Maciusiaka? Odpowiedź na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych kilkunastu dni.

Udział