„Czy wszystko idzie zgodnie z planem?” – zapytał dowódcę 76. Gwardyjskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej Wojsk Powietrznodesantowych przez telefon, według transkrypcji, Władimir Putin. Wojskowy odpowiedział rosyjskiemu prezydentowi potwierdzają postępy sił rosyjskich na wschodzie Ukrainy. Shikhabidow zapewnił również o dobrych nastrojach wśród rosyjskich żołnierzy.

Zobacz wideo Ile Rosjan uważa Putina za zbrodniarza wojennego?

Jak przypomina niemiecki „Die Welt”, rosyjskie niezależne media – w tym portal śledczy Agentstvo, informowały o pogrzebie Shikhabidowa, który miał został zostać zorganizowany w Moskwie 5 maja 2025 roku. Także w rodzinnym Dagestanie szkoły organizowały uroczystości wspominające życie dowódcy. Informacje potwierdzały, jak pisał portal The New Voice of Ukraine, także niektóre propagandowe kanały na Telegramie, wskazując nawet dokładne miejsce pochówku mężczyzny na jednym z moskiewskich cmentarzy.

Co ciekawe, żołnierze 76. Gwardyjskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej Wojsk Powietrznodesantowych uczestniczyli w okupacji obwodu kijowskiego w 2022 roku i uczestniczyli w masakrze w Buczy.

„Putin wielokrotnie próbuje odpierać oskarżenia o brak kontaktu z sytuacją na froncie, siedząc w moskiewskich salach Kremla. Robi to czasami poprzez rozmowy z dowódcami, a czasami poprzez rzekome wizyty na froncie. Niezależnie od tego, czy Putin dał się oszukać niedawną rozmową telefoniczną, czy też celowo wprowadził opinię publiczną w błąd, ten incydent to tylko kolejne z długiej serii pytań, które rodzą pytanie o to, jak dobrze kremlowski przywódca jest poinformowany o tym, co się dzieje w Ukrainie” – czytamy w tekście „Die Welt”.

Zbrodnia w Buczy. Zginęło ponad 450 cywilów

Bucza pozostawała pod rosyjską okupacją przez 29 dni w początkowej fazie pełnoskalowej inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Po wycofaniu wojsk odkryto tam masowe groby, a także ciała cywilów leżące na ulicach i w piwnicach. Według ukraińskich danych liczba ofiar w Buczy sięgnęła ponad 450 osób, przy czym część mieszkańców nadal uznaje się za zaginionych. Śledztwa i relacje świadków potwierdzają, że ofiary były nie tylko zabijane, lecz także torturowane.

Wielu mieszkańców zginęło z rąk rosyjskich żołnierzy, którzy mieli dopuszczać się gwałtów i egzekucji bez powodu. Rosyjscy politycy i media zarzucali wówczas Ukraińcom prowokację i zrzucali winę za zbrodnie na armię Ukrainy.

Obrazy z Buczy obiegły świat na początku kwietnia 2022 roku, stając się jednym z najważniejszych dowodów zbrodni wojennych popełnianych przez Rosjan w Ukrainie. Zabójstwa ponad 70 cywilów zostały udokumentowane w raporcie Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. Sprawą zajął się również Międzynarodowy Trybunał Karny.

Udział
Exit mobile version