
-
Premier Izraela Binjamin Netanjahu przyjął zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do Rady Pokoju.
-
Do Rady Pokoju dołączyły również m.in. Armenia i Azerbejdżan, natomiast Francja i Norwegia odrzuciły zaproszenie.
-
Skład zarządu wykonawczego Rady Pokoju obejmuje sekretarza stanu USA Marco Rubio, Jareda Kushnera, Tony’ego Blaira i innych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier Izraela Binjamin Netanjahu przyjął zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do dołączenia do Rady Pokoju – przekazała agencja Reutera, powołując się na komunikat kancelarii szefa izraelskiego rządu.
Nie jest jasne, ilu przywódców zostało zaproszonych do Rady Pokoju, chociaż media informują o około 60 szefach państw i rządów. W zaproszeniach znalazła się zapowiedź, że struktura ta „podejmie odważne, nowe podejście do rozwiązywania globalnych konfliktów” – podał „The Wall Street Journal”.
Rada Pokoju powiększa się. Chodzi o Armenię i Azerbejdżan
W ocenie mediów do Rady Pokoju – której, według dotychczas opublikowanych projektów dokumentów, Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach – na razie zgodziło się dołączyć około 10 państw.
Inicjatywa Donalda Trumpa zyskała również poparcie na Kaukazie. We wtorek do Rady Pokoju dołączyła Armenia. W ten sam sposób postąpił Azerbejdżan. „Jak zawsze jesteśmy gotowi aktywnie przyczyniać się do współpracy międzynarodowej, pokoju i stabilności” – oświadczył resort spraw zagranicznych tego kraju.
Przypomnijmy, Donald Trump doprowadził do zawarcia rozejmu w trwającym od dekad konflikcie armeńsko-azerbejdżańskim o władzę nad Górnym Karabachem.
Rada Pokoju. Francja i Norwegia odrzuciły zaproszenie Trumpa
Propozycję przystąpienia do Rady odrzucił prezydent Francji Emmanuel Macron. W odpowiedzi Trump zagroził nałożeniem na Francję ceł wysokości 200 proc. na wina, twierdząc, że skłoni to francuskiego przywódcę do zmiany zdania.
Na podobny ruch zdecydowała się Norwegia. – Nie dołączymy do Rady Pokoju tworzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa – stwierdził wiceminister spraw zagranicznych Andreas Motzfeldt Kravik.
Sceptyczna wobec uczestnictwa w Radzie Pokoju jest Ukraina. – Trudno wyobrazić sobie, aby Ukraina i Rosja mogły być członkami tej samej rady – mówił prezydent Wołodymyr Zełenski. – Rosja to rada wojny. I Białoruś razem z nią, a dokładnie reżim Łukaszenki – dodał.
Przypomnijmy, zaproszenie od Donalda Trumpa otrzymał również Karol Nawrocki. – Prezydent zadzwonił do premiera po to, aby porozmawiać o inicjatywie, jaką zaproponowali Amerykanie – przekazał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Rada Pokoju. Ujawniono skład zarządu wykonawczego
W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie dokumentu założycielskiego nowej organizacji. Państwa członkowskie mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.
Dyplomaci ostrzegają, że Rada, która początkowo miała odpowiadać za powojenne działania w Strefie Gazy, może zaszkodzić pracy Organizacji Narodów Zjednoczonych.
-
USA zapraszają do Rady Pokoju. Kolejne państwa ogłaszają decyzje
-
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Radzie Pokoju – „prywatnym ONZ” Donalda Trumpa











