Wiesław Dudek odebrał telefon od znajomego w niedzielę 16 sierpnia przed godz. 6 rano. – Dzwonił kolega, który pojechał na tę pielgrzymkę. Pierwsza myśl była, że dzwoni, żeby go odebrać, do domu zawieźć, a przekazał mi tę tragiczną informację – powiedział radny Siedlisk (woj. podkarpackie) w rozmowie z Polsatem News. – Byłem w szoku. Na początku nie rozumiałem, co on mówi, że jego żona nie żyje i moja sąsiadka – dodał.

Radny Siedlisk: Nie pojechałem ze względu na sytuację rodzinną

Z relacji kolegi Dudka wynika, że mężczyzna widział, jak autobus zjechał z drogi na pobocze, a następnie stoczył się z niego. – Mówił, że najprawdopodobniej kierowca zasnął – przekazał. Samorządowiec podkreślił też, że osoby poszkodowane w wypadku to jego znajomi. – Znamy się, po imieniu jesteśmy, bo to nie jest aż tak duża miejscowość – wyjaśnił.


Zobacz wideo

Relacja poszkodowanej w wypadku autokaru na Węgrzech

– Miałem z nimi wszystkimi jechać, dzwoniliśmy do siebie. Ze względu na sytuację rodzinną nie pojechałem. Tak sobie myślę, że opatrzność jednak czuwa nade mną – stwierdził radny. Powiedział też, że rok wcześniej wybrał się na pielgrzymkę z tą samą firmą transportową. – Procedury były w porządku. Jak wracaliśmy, jechał najpierw jeden kierowca, potem drugi. Na Słowację, nie pamiętam w którym mieście, przyjechał trzeci kierowca i on nas dowiózł do Strzyżowa – poinformował.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech

Pisaliśmy w Gazeta.pl, że do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3. Autokarem podróżowali wierni, którzy wracali do Polski z pielgrzymki w Medjugorie. Jechało nim 59 Polaków. Zginęło 12 osób, 10 odniosło poważne obrażenia.

Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała, że pielgrzymka wyruszyła ze Strzyżowa, ale brali w niej udział mieszkańcy całego regionu, m.in. osoby z Rzeszowa oraz powiatów strzyżowskiego, rzeszowskiego, leżajskiego i jasielskiego. Polskie władze współpracują ze stroną węgierską, aby wyjaśnić przyczyny i przebieg wypadku. Prokuratura Okręgowa w Krośnie prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Udział