
-
Radosław Sikorski podczas wizyty w Szwecji mówił o potrzebie, aby Europa samodzielnie zadbała o własną obronę, mając wsparcie Stanów Zjednoczonych w koncepcji NATO 3.0.
-
Sikorski skomentował decyzję Donalda Trumpa o rozmieszczeniu dodatkowych amerykańskich żołnierzy w Polsce.
-
Wicepremier odniósł się też do działań rosyjskiej Dumy Państwowej związanych z nową możliwością interwencji zbrojnej.
-
Minister przekazał także nowe informacje o zakazie wjazdu do Polski dla Itamara Ben Gwira po zatrzymaniu polskich aktywistów przez izraelskie siły.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas dwudniowej wizyty w Szwecji szef MSZ Radosław Sikorski wziął udział w nieformalnym spotkaniu szefów dyplomacji państw NATO, które odbyło się w Helsingborgu.
Po konferencji prasowej ministra zapytano o decyzję Donalda Trumpa dotyczącą umieszczenia w Polsce dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy. – Na pewno w tej sprawie Kancelaria Prezydenta wykonała to, co do niej należy, ale wszyscy widzieliśmy wysiłki wicepremiera Kosiniaka-Kamysza i jego zastępców w Waszyngtonie – wskazał Sikorski.
– Uderzaliśmy równolegle, maszerowaliśmy równolegle – dodał. Wskazał przy tym, że decyzja obejmuje jedynie Polskę. – Jeśli chodzi o całą Europę, to ciągle spodziewamy się informacji o zmniejszeniu obecności Amerykanów na kontynencie europejskim. Mark Rutte mówi, że to jest trend, do którego musimy być przygotowani – podkreślił.
Koncepcja NATO 3.0. Sikorski: Musimy wyciągnąć lekcje
Tłumacząc koncepcję NATO 3.0, Sikorski argumentował, że Stany Zjednoczone „mają swoje ważne interesy i na Bliskim Wschodzie, i na Pacyfiku”. Jak mówił, w tym scenariuszu „to Europa większość konwencjonalnej obrony swojego terytorium bierze na siebie, ale ma wsparcie tak zwanych 'strategic enablers'”. W żargonie natowskim, jak wskazywał, oznacza to zdolność odstraszania nuklearnego, przerzutu strategicznego czy też wywiadu.
– Myślę, że też wszyscy mają świadomość, że musimy wyciągnąć lekcje dla polityki zakupowej, dla sztuki operacyjnej, dla szkoleń żołnierzy w świetle coraz lepiej wyglądającej dla Ukrainy obrony przed rosyjską agresją – zaznaczył Sikorski.
Sikorski ws. ruchów Kremla. Przygotowanie „do czegoś szalonego”
Sikorski zabrał również głos w sprawie ostatnich ruchów Kremla. – Rosja zawsze kłamie, tak jak kłamała w sprawie rzekomych ukraińskich prowokacji przeciwko Rosji przed atakiem na Ukrainę – wskazał, przewidując „przygotowania propagandowe (Rosji – red.) do czegoś szalonego„.
– Przypominam też, że 13 maja bodajże Duma Państwowa, znana z demokratyczności, uchwaliła prawo, które daje Putinowi prawo do interwencji zbrojnej za granicą na podstawie domniemania, że jakiś Rosjanin może czuć się niekomfortowo – przypomniał szef polskiej dyplomacji.
Jego zdaniem ogłoszona przez Kreml decyzja „brzmi bardzo groźnie”. – To, że Rosji wojna nie idzie, nie oznacza, że nie mogą zrobić czegoś nieodpowiedzialnego albo gorzej – wskazał.
Ben Gwir z zakazem wjazdu do Polski. „Próbował wjechać”
Szefa MSZ poproszono także o komentarz w sprawie sytuacji aktywistów Globalnej Flotylli Sumud, których zatrzymały siły izraelskie. Wśród zmierzających do Strefy Gazy byli Polacy. Minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben Gwir opublikował skandaliczne nagranie, gdzie kpił z zatrzymanych.
– W tej chwili są dokonywane obdukcje lekarskie. Jak państwo już wiecie, Polska wezwała chargé d’affaires Izraela na moje polecenie i na mój wniosek. Pan Ben Gwir ma zakaz wjazdu do Polski – przekazał Sikorski. Nazwał izraelskiego urzędnika „szowinistą i atencjuszem”.
Sikorski ujawnił, że „nie jest to sprawa teoretyczna”, ponieważ wspomniany izraelski minister próbował w tym roku wjechać do Polski. – Myśmy to uniemożliwili, a teraz ma formalny zakaz. To jest szowinista i atencjusz, więc jest zagrożeniem dla porządku publicznego w Polsce – podkreślił Sikorski.
-
„The Washington Post”: Lula pokazuje, jak radzić sobie z Donaldem Trumpem
-
Kraje bałtyckie apelują do NATO po incydentach. Chcą pilnej zmiany i misji












