
W skrócie
-
Radosław Sikorski opublikował na X primaaprilisowy wpis o podpisaniu 42 nominacji ambasadorskich przez prezydenta Karola Nawrockiego, który okazał się żartem.
-
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór potwierdził, że informacja przekazana przez Sikorskiego była nieprawdziwa.
-
Od wiosny 2024 roku trwa spór o nominacje ambasadorów między rządem Donalda Tuska a Pałacem Prezydenckim, a część ambasadorów wyjeżdża na placówki jedynie jako chargé d’affaires z powodu braku podpisów prezydenta.
Wicepremier dołączył podziękowania dla prezydenta Karola Nawrockiego „zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi”.
Część redakcji opublikowała artykuły z informacją przekazaną przez Sikorskiego. Okazało się, że wpis był formą primaaprilisowego żartu.
– Tak jak smutnym żartem jest brak podpisów (prezydenta pod nominacjami ambasadorskimi – red.) – skomentował słowa Sikorskiego w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Do sprawy odniósł się bliski współpracownik prezydenta Nawrockiego. „Sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski – jest sprawą poważną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane” – napisał Marcin Przydacz.
„Wielu ambasadorów/kierowników placówek niestety uwierzyło i dostaje gratulacje od kolegów z korpusu dyplomatycznego. Teraz, pełni ambarasu, muszą się z tego głupiego żartu tłumaczyć. Zostali upokorzeni” – ubolewał prezydencki minister.
Spór o nominacje dyplomatów. Radosław Sikorski „dziękuje” prezydentowi
Spór o obsadę polskich placówek dyplomatycznych między rządem Donalda Tuska a Pałacem Prezydenckim rozpoczął się wiosną 2024 roku. MSZ ogłosiło wówczas decyzję o zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów mianowanych za czasów rządów PiS.
Radosław Sikorski argumentował, że rząd ma prawo dobierać współpracowników realizujących politykę zagraniczną. Ówczesny prezydent Andrzej Duda nie mianował nowych dyplomatów, oskarżając resort o łamanie konstytucyjnej zasady współdziałania.
W efekcie nowi dyplomaci wyjeżdżają na placówki jedynie w randze chargé d’affaires, ponieważ prezydent odmawiał podpisania ich oficjalnych listów uwierzytelniających.
Sytuacja uległa zmianie pod koniec kadencji Dudy. Minister Sikorski informował, zwracając się do prezydenta Nawrockiego, że jego poprzednik podpisał część nominacji. Apelował, aby nowa głowa państwa poszła jego śladem.












