
Opracowanie ABW wpisuje się w działania podejmowane przez inne tego rodzaju instytucje, że w tym amerykańskie FBI, brytyjski MI5, koordynatora UE ds. przeciwdziałania terroryzmowi, Europol i wiele innych. Uważam to za wyraz odpowiedzialności polskich służb i instrument budowania naszej świadomości oraz wzmacniania odporności społecznej.
W ostatnich latach doszło do zasadniczych zmian w obszarze działań zagrażających bezpieczeństwu publicznemu. Jedną z kluczowych wydaje się rosnąca skala i pojawienie się nowych, prowadzących do przemocy, form radykalizacji, która dotyczy coraz młodszych osób.
Manipulacja łatwiejsza niż kiedykolwiek wcześniej
ABW zwraca uwagę na rosnące zagrożenia aktywnością skrajnych ruchów antypaństwowych, które nie tylko karmią się polaryzacją społeczeństwa, ale też stawiają sobie za cel pogłębienie podziałów. Wiele z tych grup wyraża poparcie dla reżimu rosyjskiego i białoruskiego.
Podatność przebodźcowanego informacyjnie społeczeństwa sprawia, że gra na radykalizację jednostek jeszcze nigdy nie była ta prosta. Rośnie liczba osób, które znacznie bardziej ufają narracjom promowanym przez wrogie reżimy polityczne, „uznając je błędnie za źródło porządku, siły i bezpieczeństwa”.
Najbardziej podatnymi na tego typu manipulacje są osoby młode.
Z międzynarodowych badań wiemy, że najbardziej podatne na teorie spiskowe są osoby w wieku 14-16 lat. Z badań prowadzonych w Polsce wynika zaś, że młodzi dorośli do 35. roku życia są grupą znacznie częściej ulegającą takim narracjom niż osoby powyżej 55. roku życia.
Badania anglosaskie wskazują, że nawet 80 proc. nastolatków aktywnych w platformach społecznościowych ma regularny kontakt z takimi teoriami, a zdecydowana większość z nich przyznaje, że od czasu do czasu daje im wiarę.
Powodem jest oczywiście to, że środowisko platform cyfrowych przestało być rozrywką, ale przestrzenią życia, rozwoju, aktywności prywatnej i publicznej, spędzania wolnego czasu, pracy i nauki. Krótko mówiąc, są to przestrzenie ciągłego działania, przenikające się ze sferą offline tak bardzo, że nie da się ich dzisiaj w prosty sposób rozdzielić.
Przynosi to wiele korzyści, ale rodzi też ogromne zagrożenia, o których alarmują instytucje. Wynikają one z faktu, że są to sfery wyjęte spod regulacji prawnych, a państwu brakuje instrumentów do skutecznej ochrony grup szczególnie wrażliwych.
Młodzi – najbardziej narażeni
Raport ABW alarmuje, że radykalizacja osób małoletnich i młodych dorosłych niesie ze sobą ogromne ryzyko zachowań przemocowych. Ich katalizatorem „jest ekspozycja na skrajnie treści dystrybuowane w internecie – ze szczególnym uwzględnieniem komunikatorów i platform społecznościowych, w tym forów dla graczy, zapewniających użytkownikom duży stopień anonimowości”.
Ze względu na to, że aktywność w przestrzeni cyfrowej naznaczona jest w ogromnym stopniu indywidualizacją, wzmacnianą przez algorytmy rekomendacyjne, skrajne zachowania coraz częściej nie są warunkowane konkretną ideologią, ale przede wszystkim fascynacją przemocą.
FBI i wiele innych służb ten rodzaj radykalizacji nazwa ekstremizmem nihilistycznym. Destrukcja, najczęściej wiążąca się z potrzebą wywołania społecznego szoku, staje się celem samym w sobie. Dokonywane w ten sposób akty są często nagrywane, streamowane, dokumentowane.
Nie oznacza to, że aspekt ideologiczny nie istnieje. Sprawcy charakteryzują się często narracjami z różnych porządków ideologicznych, zmiennymi w czasie, używanymi wyłącznie jako środek do eskalacji przemocy.
Jako wybrane przykłady ABW podała m.in. zatrzymanie 17-latka z Podkarpacia, planującego zamach w celu wsparcia ISIS. W raporcie pojawia się też sprawa trzech 19-latków z Olsztyna, którzy planowali przeprowadzenie zamachów terrorystycznych w jednej z lokalnych szkół. Takich przykładów jest jednak znacznie więcej.
Dla zobrazowania skali problemu warto powiedzieć, że niektóre z wykrytych sieci, wciągających młodych ludzi, otrzymały status organizacji terrorystycznych.
Choć za grupy szczególnie zagrożone uznaje się młodych ludzi doświadczających kryzysu zdrowia psychicznego, funkcjonujących w spektrum autyzmu, pochodzących z grup samopomocowych, to jako czynnik podstawowy podaje się ich poczucie samotności.
Europol jedną z metod działania grup przestępczych określił mianem „przemocy jako usługi” (violence-as-a-service). Polega ona na rekrutacji, zapewnianiu wsparcia logistycznego, zlecaniu działania i samym akcie przestępstwa. Każdy z etapów realizowany jest najczęściej przez inne osoby.
Problem jest na tyle poważny, że w 2025 roku powstała zajmująca się tym obszarem grupa składająca się z przedstawicieli 10 krajów UE oraz Wielkiej Brytanii. W pierwszych sześciu miesiącach jej działania zatrzymano ponad 200 osób.
Europol przyznaje, że dzieci włączane są dzisiaj w ponad 70 proc. rynków przestępczych, a także w działania dywersyjne dla państw trzecich (przesyłanie informacji, dokumentacji zdjęciowych i filmów, podkładanie aparatury podsłuchowej, bycie kurierami).
Zlecenia tego rodzaju przekazywane są najczęściej za pomocą popularnych szyfrowanych komunikatorów. Za podejmowane działania młodzi ludzie są wynagradzani.
Poza naturalną podatnością i brakiem odpowiedniej refleksji towarzyszącej dzieciom i młodzieży, są jeszcze dwa powody, dla których metoda ta jest wygodna dla zlecających. Jest nią oczywiste wyjęcie młodych ludzi poza nawias prawa karnego i możliwości podejmowania działań operacyjnych przez wiele służb zajmujących się bezpieczeństwem wewnętrznym.
Chodzi też o naszą mentalną barierę społeczną. Bardzo trudno przyjąć nam do wiadomości fakt, że młodzi ludzie, szczególnie dzieci, mogą być sprawcami lub ktokolwiek może traktować ich jako narzędzie do walki z państwem i społeczeństwem.
Najwyższa pora byśmy to przekonanie odrzucili. Nie po to, by zwiększać restrykcje wobec młodych ludzi. Ci bowiem, zanim staną się sprawcami, wcześniej są ofiarami. Rzecz w tym, by budować właściwe regulacje, wrażliwość instytucji i wzmacniać odporność poznawczą dzieci w jak najmłodszym wieku.
Konrad Ciesiołkiewicz – Centrum Analiz Społeczeństwa Informacyjnego Uczelni Korczaka











