
Rada Ministrów przyjęła na wtorkowym posiedzeniu nowy projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). I rzeczywiście – słowo „nowy” nie jest tu wyłącznie formalnością. Poprzednia wersja, przygotowana w resorcie Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, zakończyła swój legislacyjny żywot pod koniec 2025 r., gdy w dość emocjonalnych okolicznościach została zatrzymana przez premiera Donalda Tuska. Tamten projekt nie dotrwał do finału prac rządowych. Czy ten będzie miał więcej szczęścia? Czas pokaże.
Środowiska biznesowe już teraz przyglądają się propozycjom z wyraźnym sceptycyzmem, wskazując na możliwe ryzyka dla pracodawców i niepewność co do praktycznego stosowania nowych przepisów.
„Business Centre Club z ostrożnym niepokojem odnosi się do przyjętej przez rząd ustawy wzmacniającej uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Choć cel regulacji – poprawa ochrony pracowników i eliminacja patologii na rynku pracy – jest zrozumiały, to przyjęte rozwiązania mogą prowadzić do nadmiernej presji kontrolnej wobec uczciwie działających przedsiębiorców” – czytamy w przesłanym redakcji „Wprost” stanowisku.
Nowy projekt, stare problemy
BCC wskazuje, że strona pracodawców otrzymała projekt ustawy do przedstawienia uwag, a termin ten mijał 13 lutego 2026 r.
– Biorąc pod uwagę skalę zgłoszonych uwag – w naszej ocenie – jest nieprawdopodobne, aby w tak krótkim terminie zostały one poddane rzetelnej analizie – uważa Joanna Torbé-Jaćko, ekspertka BCC ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.
Jej zdaniem doszło do naruszeń zasad dialogu społecznego.
– W ocenie BCC podczas procedowania nad tym projektem doszło do naruszenia zasad dialogu społecznego, co rzutuje na jakość przepisów i sytuację przedsiębiorców. Ani przedsiębiorcy, ani organ kontrolny nie są przygotowani na zmiany tak głęboko ingerujące w rynek pracy – podkreśla Joanna Torbé-Jaćko.
Reforma tak, ale potrzebny jest dialog
BCC podkreśla, że skuteczna inspekcja pracy powinna opierać się nie tylko na sankcjach, ale także na dialogu, doradztwie i prewencji.
Przypomnijmy, że przy okazji poprzedniego projektu zaproponowanego przez resort środowisko pracodawców potraktowano podobnie.
„Rozszerzanie kompetencji PIP bez równoczesnego wprowadzenia jasnych gwarancji dla firm może pogłębiać niepewność prawną” – wskazują przedstawiciele BCC i apelują, aby na etapie prac legislacyjnych uwzględniono głos pracodawców oraz zadbano o równowagę między ochroną pracowników a stabilnością i konkurencyjnością polskich firm.












