Renta wdowia to połączenie dwóch świadczeń: własnego (np. emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy) oraz renty rodzinnej po zmarłym małżonku. Mowa tu o tzw. zbiegu świadczeń. Osoby, które straciły swojego małżonka mogą pobierać jedno świadczenie w całości, a drugie w wysokości 15 proc. Od przyszłego roku będzie to 25 proc., co oznacza większe pieniądze dla wdów i wdowców.
Z danych przekazanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że świadczenie pobiera obecnie blisko 993,5 tys. osób. Tylko w pierwszym półroczu tego roku łączna kwota świadczeń wypłaconych w ramach renty wdowiej wyniosła prawie 23 mld zł. Przeciętna wypłata świadczenia w ramach renty wdowiej wyniosła w czerwcu 3949,43 zł. Średnia kwota wynikająca z doliczenia 15 proc. drugiego świadczenia to 379,10 zł.
W takiej sytuacji ZUS odbiera rentę wdowią
Prawo do renty wdowiej przysługuje wdowie lub wdowcowi, którzy:
-
osiągnęli wiek emerytalny – 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn, -
pozostawali we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci współmałżonka, -
nabyli prawo do renty rodzinnej po zmarłym małżonku nie wcześniej niż po ukończeniu 55 lat przez kobietę lub 60 lat przez mężczyznę, -
nie pozostają obecnie w związku małżeńskim.
ZUS zwraca uwagę na ostatni z warunków podkreślając, że świadczeniobiorcy, którzy zdecydują się na zawarcie nowego związku małżeńskiego, muszą liczyć się z utratą renty wdowiej.
– Prawo do łączenia świadczeń dotyczy wyłącznie renty rodzinnej po ostatnim zmarłym małżonku. Jeśli osoba uprawniona zawrze nowy związek małżeński, straci prawo do pobierania świadczeń w zbiegu, czyli połączenia własnego świadczenia z rentą rodzinną – wyjaśnia instytucja.
Warto również przypomnieć, że suma obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury (obecnie jest to 5 935,48 zł brutto). Jeżeli łączna kwota świadczeń przekroczy ten limit, ZUS pomniejszy wypłatę o kwotę przekroczenia.












