
Górskie ratownictwo nadal opiera się na dotacjach z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) oraz na wsparciu z fundacji, od sponsorów oraz z odpisów w deklaracji podatkowej PIT.
Obecnie parki narodowe przekazują ratownikom 15 proc. własnych wpływów z biletów wstępu. Taka praktyka – zdaniem resortu klimatu – zmniejsza budżety przeznaczane na ochronę przyrody. Po zmianach w prawie, środki te będą pochodzić bezpośrednio z dodatkowej opłaty doliczanej do biletu za wstęp do parków narodowych w górach. Czyli więcej zapłacimy wszyscy.
Polskie góry przyciągają turystów z całej Polski. Często wymagają pomocy
Polacy jadą w góry i zaczynają się problemy. W 2025 roku 535 osób upadło lub potknęło się nieszczęśliwie na górskich szlakach, 74 osoby spadły z wysokości, 274 osoby zachorowało na szlaku, sześć osób miało bliskie spotkanie z lawiną, 35 osób zabłądziło, 120 osób przeceniło swoje umiejętności i poprosiło o pomoc a 77 osób wyszło na szlaki bez odpowiedniego wysposażenia i narobiło sobie biedy. Za każdym razem wyzwani byli na pomoc ratownicy górscy.
Na południu Polski zima 2025/2026 była stosunkowo łagodna i raczej bezśnieżna – na szczęście. To przełożyło się na mniejszą ogólną liczbę wypadków wymagających interwencji ratowników – 1200, czyli o 10 proc. mniej niż w 2024 roku. Ale o ponad 20 proc. zwiększyła się liczba wypadków zakwalifikowanych w statystykach jako ciężkie.
Zarówno w TOPR jak i w GOPR działają zarówno ratownicy zawodowi, którzy otrzymują za swoją pracę etatowe wynagrodzenie, jak i ochotnicy, którzy pracują za darmo. Obie grupy i tak muszą dorabiać.
Ratownictwo górskie jest w Polsce finansowane z budżetu państwa oraz dotacji, a nie bezpośrednio przez osoby ratowane. Po stronie słowackiej (TANAP) akcje ratownicze są płatne, dlatego turystom zaleca się wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia.
Dyrektorzy parków drżą o wpływy z biletów
Nowe rozwiązanie ma zdaniem urzędników uprościć system finansowania ratownictwa górskiego i zapewnić parkom narodowym większą stabilność finansową. Według ministerstwa, zmiana ma charakter techniczny i nie wpłynie na poziom wsparcia dla górskich organizacji ratowniczych, takich jak GOPR i TOPR. Naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) jednak proponuje zwiększenie proponowanej stawki 15 proc. do co najmniej 20 proc., argumentując to rosnącymi kosztami działalności ratowniczej.
Ministerstwo poinformowało PAP, że projekt zmian już był konsultowany z dyrektorami parków narodowych. Zastrzeżenia zgłosił m.in. dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski. To park, który w 2025 roku odwiedziło co najmniej 4 mln osób. W rozmowie z PAP wyraził obawę, że obowiązek odprowadzania 15 proc. obejmie także inne źródła przychodów parków, co – jego zdaniem – mogłoby oznaczać realne zmniejszenie budżetów parków narodowych i przełożyć się na wyższe koszty dla turystów.
Ministerstwo stoi na stanowisku, że projekt nowelizacji prawa nie zmieni zasad pobierania opłat za wejścia do jaskiń, korzystanie z platform widokowych, tras specjalistycznych czy za sesje fotograficzne i filmowe na tle gór. Ten rodzaj opłaty ma być nadal ustalany przez dyrektorów parków narodowych w drodze ich zarządzeń.
Nowy model finasowania ratownictwa górskiego ma wejść w życie w drugiej połowie 2026 roku.












