
A skoro pojawiła się kontuzja, to od razu pojawia się też pytanie: Czy Robert Lewandowski pomoże drużynie narodowej w walce o miejsce na MŚ 2026?
Kontuzja Roberta Lewandowskiego. Czy zagra w reprezentacji Polski?
Napastnik FC Barcelony doznał złamania oczodołu w trakcie meczu z Villarreal. RL9 tradycyjnie był twardo traktowany przez defensorów rywala mistrzów Hiszpanii. Niestety, wygląda na to, że Polaka czekają teraz tygodnie gry w mało wygodnej, specjalnej masce na twarzy, chroniącej dotkniętą urazem część twarzy.
Czy to oznacza, że Lewandowski będzie mógł pomóc drużynie trenera Jana Urbana? Wiele wskazuje na to, że tak. Duma Katalonii nie będzie jednak mogła liczyć na swojego snajpera we wtorkowym, rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla. Barcelona zagra u siebie z Atletico Madryt. W pierwszym spotkaniu w stolicy Hiszpanii piłkarze trenera Diego Simeone wygrali aż 4:0 z Barcą.
Czy mistrzów kraju stać na odrobienie czterobramkowej straty w rewanżu? Wydaje się to niemal niemożliwe, biorąc pod uwagę klasę rywala z Madrytu. Barca dokonywała już jednak rzeczy wielkich, więc nie można mieć 100 proc. pewności co do scenariusza wtorkowego rewanżu (3 marca, g. 21:00, transmisja Eleven Sports 1).
A co z Lewandowskim? Polak będzie chciał wspomóc drużynę z Katalonii, ale też reprezentację Polski. Znając ambicję RL9, nawet pojawienie się na ławce rezerwowych w starciu z Atletico, nie byłoby szczególną niespodzianką. Skoro jednak sam klub w niedzielnym komunikacie poinformował o nieobecności „Lewego” w rewanżowym półfinale, należy się raczej nastawiać, że trener Hansi Flick ze swojego asa będzie mógł skorzystać najwcześniej w sobotę (tj. 7 marca, g. 21:00) w meczu ligowym, gdzie Barca zagra na trudnym terenie z Athletikiem Bilbao.
MŚ 2026: Kiedy i gdzie mecz barażowy Polska – Albania?
W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Tak było m.in. w przypadku poprzedniego mundialu w Katarze (2022), gdzie Polacy znaleźli się dzięki wygranym spotkaniu ze Szwecją.
Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.
Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Tym razem była mowa o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.
Podczas listopadowego (2025) losowania baraży MŚ 2026 Polska trafiła do drugiej „czwórki” wśród losowanych zespołów. Kwartet stanowią dwa półfinały: Ukraina (z koszyka 1) – Szwecja (4) oraz Polska (2) – Albania (3). Polacy półfinał baraży zagrają u siebie. Finał to już rywalizacja na terenie przeciwnika, albo z Ukrainą, albo ze Szwecją. Oczywiście przy założeniu optymistycznego scenariusza i wygranej nad Albanią.
Mecz Polska – Albania odbędzie się 26 marca na PGE Narodowym. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:45.
Finał i bezpośredni mecz o awans na tegoroczny mundial odbędzie się za to 31 marca, albo w Sztokholmie (gospodarzem Szwedzi), albo w Walencji (Ukraina – ze względu na trwającą wojnę na ukraińskiej ziemi).













