
-
Brytyjski dziennik „The Telegraph” ujawnia, że rosyjskie służby wywiadowcze nabywają nieruchomości w Europie Zachodniej w pobliżu strategicznych obiektów wojskowych i infrastruktury cywilnej.
-
Zakupione nieruchomości mają umożliwić prowadzenie inwigilacji, sabotażu i potencjalnych działań zbrojnych, co potwierdzają informacje od oficerów wywiadu z kilku krajów europejskich.
-
Działania Rosjan obejmują również zakupy przez Rosyjski Kościół Prawosławny oraz budowę obiektów blisko baz wojskowych, przy czym państwa takie jak Finlandia czy Norwegia zaostrzyły przepisy dotyczące nabywania nieruchomości.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Gazeta powołuje się na ustalenia obecnych i byłych oficerów trzech europejskich agencji wywiadowczych, którzy ostrzegają, że Moskwa nabywa domki letniskowe, mieszkania, magazyny, a nawet całe wyspy w pobliżu strategicznych obiektów wojskowych i infrastruktury cywilnej.
Celem tych zakupów – według wywiadu – jest możliwość przeprowadzenia działań w tzw. szarej strefie, które paraliżowałyby transport, komunikację i sieci energetyczne, utrudniając przy tym reakcję NATO.
Fińska wyspa oblężona przez Rosjan. „Budynki przypominające koszary”
„The Telegraph” podkreśla, że takie działania mają być trudne do przypisania i wywołują obawy o bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii. Służby wywiadowcze monitorowały m.in. podejrzane zakupy nieruchomości w pobliżu siedziby MI6 w Londynie, ambasady USA, a także potencjalnie w okolicach bazy okrętów podwodnych Trident w Szkocji oraz linii kabli podmorskich w Szetlandach.
Jako przykład „spektakularnej” operacji gazeta podaje wyspę Sakkiluoto w Finlandii. W 2018 roku firma Airiston Helmi nabyła tam kilkanaście nieruchomości w pobliżu kluczowych tras morskich i infrastruktury telekomunikacyjnej.
Fińskie służby odkryły na wyspie dziewięć pomostów, lądowisko dla helikopterów, kamery i czujniki ruchu, budynki przypominające koszary oraz zaawansowany sprzęt komunikacyjny. Właściciel, Rosjanin Paweł Mielnikow, został skazany za oszustwo na wyrok w zawieszeniu.
Jednak od czasu inwazji na UkrainęKreml porzucił tak spektakularne projekty, skupiając się na mniejszych obiektach w całej Europie, które mogą pełnić rolę punktów nasłuchu, magazynów broni lub kwater dla agentów. Podobne działania wykryto w Norwegii, Szwecji, Grecji, Włoszech, Szwajcarii, a także w Londynie, Paryżu i Genewie.
Rosjanie korzystają z luk prawnych. „Zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskiego”
Gazeta zwraca też uwagę, że Rosyjski Kościół Prawosławny kupował nieruchomości w pobliżu baz wojskowych i radarów w Norwegii i Szwecji. W szwedzkim Västerås, blisko strategicznego lotniska wybudowano kościół, którego ksiądz otrzymał medal od rosyjskiego SVR, głównej cywilnej agencji wywiadowczej.
Eksperci cytowani przez „The Telegraph” ostrzegają, że zagrożenie jest poważne, a odpowiedź europejskich państw jest fragmentaryczna. Mimo że Finlandia, Łotwa, Litwa i Norwegia zaostrzyły przepisy dotyczące nabywania nieruchomości przez Rosjan, w wielu krajach pozostają luki prawne, a współpraca wywiadowcza między państwami jest ograniczona.
Według analityków, strategia Rosji różni się od działań Chin, które koncentrują się raczej na długoterminowej inwigilacji i zbieraniu danych w pobliżu węzłów komunikacyjnych i centrów danych. W przypadku Rosji zagrożenie jest bardziej bezpośrednie i obejmuje możliwość przeprowadzenia skoordynowanych ataków z wcześniej przygotowanych nieruchomości.
Jak zauważa Charly Salonius-Pasternak, szef Nordic West Office w Helsinkach, „to, co jeszcze 15 lat temu wyglądało jak scenariusz z filmu, dziś stało się realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskiego„.
Źródło: „The Telegraph”












