-
Ukraina przeprowadziła atak dronami na magazyn Wildberries w rosyjskim obwodzie woroneskim, powodując pożar i ewakuację obiektu.
-
Wildberries, jako największy sprzedawca internetowy w Rosji, stał się jednym z głównych celów ukraińskich uderzeń, co doprowadziło do znaczących strat finansowych firmy i jej partnera, banku VTB.
-
Według eksperta obecne działania mogą prowadzić do punktu zwrotnego rosyjskiej gospodarki, jeśli pojawią się dalsze ataki na kluczowe firmy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacje o ataku na magazyn Wildberries, największego rosyjskiego sprzedawcy internetowego, w obwodzie woroneskim pojawiła się w nocy z poniedziałku na wtorek. Mieszkańcy udostępniają w sieci zdjęcia i nagrania, na których widać słup dymu i ognia, a także ogromny pożar trawiący obiekt.
„Zgodnie z wymogami bezpieczeństwa ewakuowano obiekty logistyczne firmy w obwodzie woroneskim” – przekazało biuro prasowe firmy.
Ukraina atakuje w Rosji. Magazyn Wildberries w ogniu
Zlokalizowany w miejscowości Aleksandrowka magazyn został uruchomiony pod koniec 2025 roku. Kompleks zajmuje powierzchnię ok. 153 tys. metrów kwadratowych i może pomieścić ponad 90 milionów sztuk towarów. W jego budowę zainwestowano około 11 miliardów rubli (ok. 0,5 miliarda złotych).
W ostatnich tygodniach Wildberries stało się jednym z głównych celów nalotów sił zbrojnych Ukrainy. Drony atakują zabudowania firmy w całej Rosji, powodując gigantyczne straty.
Cel, który przyświeca tym uderzeniom, w rozmowie z Frontelligence Insight wyjaśnił Władimir Miłow, rosyjski opozycjonista i były minister energii Federacji Rosyjskiej.
Ekspert podkreślił, że Wildberries, operujące w realiach małej, zamkniętej gospodarki, przez lata nie było dochodowym biznesem. – Co tak naprawdę jest wartością firmy? To, że dociera do ok. 80 milionów ludzi. To dwie trzecie dorosłej populacji Rosji – zauważył.
Wildberries celem ukraińskich ataków. Ekspert o strategii Kijowa
W ostatnich dwóch lat przedsiębiorstwo rozrosło się na tyle, aby osiągać realnie znaczące przychody i stać się jedną z najważniejszych firm w Rosji. Jego rozwój był możliwy dzięki tworzeniu coraz większej sieci punktów usługowych i magazynów, które obecnie stały się doskonałym celem dla ukraińskich dronów.
– Cały model biznesowy Wildberries opierał się na budowaniu tych ultra-super-skoncentrowanych, dużych, ciężkich centrów logistycznych. Bez nich nie mają żadnej przewagi – zauważył Miłow.
W ocenie ekonomisty utrata Wildberries nie byłaby szkodą, która zniszczy gospodarkę agresora. – To zły kierunek interpretacji tych wydarzeń – dodał.
– Właściwym kierunkiem jest partnerstwo z VTB (jednym z wiodących, państwowych banków w Rosji – red.). (…) VTB chciało wykorzystać Wildberries jako sposób na dotarcie do 80 milionów klientów detalicznych – powiedział Władimir Miłow.
Ekspert zauważył, że VTB podpisało niedawno umowę o strategicznym partnerstwie z Wildberries. – Szkody dotykają również VTB, i myślę, że są one znaczne. Dzisiaj Forbes Rosja opublikował szacunki, które mówią o 250 miliardach rubli (strat – red.), a to kwota prawdopodobnie niedoszacowana – przekazał.
Wojna w Ukrainie. Ekspert wskazuje „największy problem systemu finansowego Rosji”
Miłow podkreślił, że bank VTB już wcześniej miał poważne problemy i popadł w konflikt z rosyjskim Bankiem Centralnym. – Dziura w jego bilansie to obecnie największy problem systemu finansowego Rosji – wskazał.
Jak wyjaśnił, Rosjanie, po upadku Wildberries, mogą swobodnie „przerzucić się na coś innego”. Takiej opcji w przypadku VTB nie ma gospodarka wojenna Władimira Putina, dla której właśnie bank był fundamentem najważniejszych – i najbardziej ryzykownych – operacji.
– Nie chodzi tylko o to, że jest to duży bank, ustępujący tylko Sberowi. Nie chodzi tylko o to, że jest to jeden z największych rosyjskich biznesów w ogóle. Chodzi o to, że Wildberries był najlepszą nadzieją na ożywienie VTB, głównego, agresywnego wierzyciela wielu pobocznych projektów Putina – wyjaśnił Miłow.
Rosja zbliża się do punktu zwrotnego. „Moment próby dla Putina”
Władimir Miłow zauważył, że uderzenia na Wildberries budzą obawy o to, że Ukraina niedługo weźmie na celownik kolejne duże rosyjskie firmy. To zaś może doprowadzić do niekorzystnego zjawiska.
– Jeżeli Rosja postawi na rozproszenie, minimagazyny czy minirafinerie to zwiększy to koszty w gospodarce, skomplikuje logistykę i jeszcze bardziej zmniejszy zyski – podkreślił.
W jego ocenie rosyjska gospodarka zbliża się do „punktu zwrotnego”, w którym Rosja nie będzie już w stanie dalej prowadzić wojny w Ukrainie. – To będzie dla Putina moment próby (…). Zobaczymy, co zdecyduje – zaznaczył.
Źródła: UNIAN, Frontelligence Insight
-
Walczyli za Rosję, obcokrajowcy zginęli w Ukrainie. Pierwsza taka sytuacja
-
Potężny atak Ukrainy. Rosyjskie władze: Jest wielu zabitych i rannych













