
W skrócie
-
Rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało listę firm, które według Kremla mają brać udział w produkcji dronów dla Ukrainy, w tym dwie działające w Polsce.
-
Lista zawiera niezweryfikowane adresy, a w jednym przypadku wskazano budynek mieszkalny zamiast zakładu produkującego drony.
-
Dmitrij Miedwiediew określił wymienione przedsiębiorstwa jako „potencjalne cele” dla rosyjskiej armii.
Lista opublikowana przez rosyjski resort obrony obejmuje łącznie 21 podmiotów. 11 przedsiębiorstw znalazło się na liście zatytułowanej „oddziały firm ukraińskich w Europie”. Wskazano tam konkretne adresy m.in. w europejskich stolicach: Londynie, Monachium, Rydze, Wilnie. Na tej liście znajdują się też dwie polskie firmy – z Mielca i Tarnowa.
Wiele wskazuje na to, że adresy nie są dokładnie weryfikowane. Jeden z czytelników portalu Meduza zauważył, że pod Lerchenauer Strasse 28 w Monachium zamiast zakładu produkującego ukraińskie drony znajduje się… budynek mieszkalny.
Rosja. Resort obrony opublikował listę z adresami firm w Europie
Druga lista obejmuje „zagraniczne firmy produkujące komponenty” do dronów. Jest na niej dziesięć podmiotów m.in. w Madrycie, Wenecji, Pradze i Ankarze.
Według rosyjskiego MON dowództwa „kliku państw europejskich” w marcu podjęły decyzję o zwiększeniu produkcji i dostaw bezzałogowych w obliczu rzekomych „rosnących strat” w ukraińskiej armii.
„Uważamy, że decyzja ta jest krokiem celowym, prowadzącym do gwałtownego zaostrzenia sytuacji militarno-politycznej na całym kontynencie europejskim i stopniowego przekształcania się tych krajów w strategiczne zaplecze Ukrainy” – przekazano w komunikacie.
Rosyjski resort zapomina jednocześnie, że to Moskwa jest agresorem i tylko Władimir Putin może podjąć decyzję o zakończeniu konfliktu w Ukrainie.
Groźby Dmitrija Miedwiediewa. „Lista potencjalnych celów”
Ministerstwo pisze wprost, że społeczeństwo europejskie powinno zrozumieć „prawdziwe przyczyny zagrożeń dla swojego bezpieczeństwa”, czym uzasadnia opublikowanie adresów.
Narrację resortu podchwycił główny rosyjski propagandysta Dmitrij Miedwiediew. Były prezydent i premier kraju, obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa, od początku wojny szerzy dezinformację i wystosowuje groźby bez pokrycia wobec partnerów Ukrainy. Tym razem twierdzi, że listę ministerstwa „należy traktować dosłownie”.
„Lista europejskich zakładów produkujących drony i inne wyposażenie to lista potencjalnych celów dla rosyjskich sił zbrojnych. To, czy uderzenia staną się rzeczywistością, zależy od tego, co nastąpi dalej” – ponownie zagroził Miedwiediew.
„Śpijcie słodko, europejscy partnerzy” – podsumował propagandysta.

